Nie jakoś daleko jeśli chodzi o questy (któraś godzinka szwendania w moim wydaniu bo ja za szybko nie śmigam w modzie raczej powoli zwiedzam) bo teraz mam stawiać dodatkowe detektory w anomaliach w czerwonym lesie i Limańsku, iść dla Biesa po paczkę na Agroprom zanim on rozkoduje pda ale nie chce mi się robić znowu tych samych questów.
@tom3kb - nie ma sprawy. Napisz dokładnie moment w którym jesteś, ja zapisy robiłem gęsto, znajdę zapis taki z Twojego aktualnego stanu gry.
DODANO: Na tym patchu 3, ostatni zapis mam na namierniki w Rudym, przed rozmową z Biesem.
Dalej mnie grać po raz enty znudziło.
Ale narzucał się nie będę.
Dzięki za pomoc ale wolę swoją grę ciągnąć, jak by to był jakiś bug w głównej fabule, przez który bym nie mógł mod ukończyć to bym się musiał ratować sejwami, szczególnie jakby to było pod koniec moda ale tak to Zona było ciało, niema ciała i gram dalej.
Cześć. Mam problem z pda najemników. Dzicz schowek obok spalacza. Powinien być pod beczką z ogniskiem, a nie ma. Może spawnować się w innym miejscu? Czy muszę cofnąć się w zapisach?
Jest tam na sto procent, nie musisz się cofać. Tańczyłem ze wszystkich stron, rzuciłem granat, znowu tańczyłem… W końcu się znalazł. Niski przysiad i do roboty.
@deVries - wejdź do tunelu i stań za pierwszym ogniskiem, odwróć się twarzą do Dziczy, zrób głęboki przysiad. Wyczekaj aż zgasną spalacze i wtedy kroczek w przód, wychyły na obie strony i znów kroczek. Jak przeszkadza ognisko, to dwa kroczki w tył. Screenem ne wesprę, bo na patch 3, tam nie dotarłem. A jak masz zapis na Dziczy blisko tunelu, to wgrać go nie zaszkodzi. Rada. Zombiaki najłatwiej i najszybciej załatwić, wskakując na tę przybudówkę z lewej przed tunelem, przysiad na brzegu dachu i dziabanie nożem. Nie cięcie.
Zombiaki to nie problem. Na screenie z poradnika widać, że coś tam leży. Na filmie który znalazłem na YT też. A u mnie nic tam niema. Więc czy w pathu 3 jest tak wciśnięty, że go nie widać. nie zrespił się, wpadł w tekstury. Oto jest pytanie.
U mnie go nie było widać wcale, dopiero w tej konkretnej pozycji, w której mogłem go podnieść. Tak samo z narzędziami na Kordonie. Kwestia dobrego ustawienia.
Poszukam, bo możliwe, że mam zapis stamtąd, ale nie obiecuję.
Patch 3 naprawiał tekstury. Jeśli nie widzisz, to trzeba powtórzyć, ale od wejścia na Dzicz. Bo tam następuje spawn.
Jak się zdecydujesz powtarzać, to informacja w spoilerze. ( popatrz w spoiler jeśli chcesz )
Spoiler
Na tej przewiązce, gdzie siedzą snajperzy, na dachu, jest SWD i amunicja. Dostać się można tylko z wieży gdzie był snajper, po zabiciu wszystkich na torach za nią. Z narożnika balustrady trzeba przeskoczyć na szyny, będące resztą dachu ( da się najdalej za trzecim razem ), przejść do pierwszej poprzecznej belki i na dach. Z lewej będzie walizka z dobrym łupem. Potem idziemy na przewiązkę, zabieramy snajperkę, złazimy z dachu, na stronę Dziczy i idziemy za wagony z elektrami pod samą ścianę. Tam niespodzianka. Zabieramy i idziemy poza elektrami na tory do suwnicy. Włazimy do kabiny suwnicowego, zabieramy schowek i “obowiązkowo” zaglądamy za skrzynię. To na tyle.
Powodzenia
Jak można się dostać do artefaktu Iskierka?
- precyzuj. Dostać się, czy gdzie jest? Bo do niego nie trzeba się dostawać. Ma być w tunelu i tam jest. Przy Symbionicie.
No i lipa mimo zastosowania się do rad nie udało mi się wyciągnąć pda najemników. Zacznę od początku i zobaczymy.
Znalazłem złoty kufer!
Co prawda to bardziej kuferek, szkatułka lub garnuszek, bo podczas rozgrywki obracałem większymi kwotami niż dola z niego, ale po wykopaniu czułem, że spada ze mnie niemały ciężar - w końcu ci, którzy grali w prolog wiedzą, że zadanie wydawało się mało prawdopodobne do wykonania. To samo zresztą sądził Broda, który nie wierzył, że Skif da radę odnaleźć skarb.
Technika, głupcze!
Ponoć prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, nie jak zaczyna; dobra modyfikacja ma trudniej, bo gwałtowne zniżki formy w tracie ogrywania nie zostaną zrekompensowane fajnie poprowadzonym zakończeniem. Złoty Kufer kupił mnie od razu tym, co podkreślałem od samego początku - można zrobić herbatę i nosić ją w termosie, można ugotować jedzenie albo usmażyć ziemniaka. Mało? Pewnie, że mało, ale daje kupę radochy w przemierzaniu Zony i sprawia, że świat przedstawiony staje się bardziej realny.
Wyloty miałem dokładnie 4, ich przyczyn odnaleźć się nie udało (brak loga), ale wszystkie na Kordonie podczas pierwszej przebieżki do Sidora. Oprócz tego stabilność przewyższająca podstawkę i większość modów, jakie ograłem. Dla gry komputerowej, nad którą dwoi i troi się studio to normalka, ale dla modyfikacji, tworzonej przez fanów (w tym wypadku uwzględnijmy tarcia wewnętrzne, bo przecież były tarcia podczas prac nad ZK2), to często miły dodatek. Jeśli go brakuje, na ogół wybaczamy i łatamy błędy sami lub unikamy sytuacji doprowadzających do ich powstania. Tu nie ma problemu. Zaczynasz grę i kończysz bez zastanawiania, czy będą problemy ze stabilnością.
To samo tyczy się mniejszych błędów, w stylu wypadania przedmiotów za tekstury - PDA ze schowka w tunelu z pozoru nie było, rzuciłem granat i znalazłem; równie dobrze mogłem po prostu trafić akurat wtedy na pozycję, która pozwoliła podnieść urządzenie. A potem poszedłem zaparzyć herbatę
Łatwo nie było
Początkowe misje nieco zniechęciły mnie do dalszej gry; jest logicznie i wcale nie tak trudno, ale ze strzelbą Leśnika i pistoletem na wodę podróż do Limańska po trzy części dla Biesa staje się utrapieniem. Po drodze spotkamy wszelkiej maści mutanty, a na budowie w północnej części lokacji armię Monolitu, na której co prawda możemy się dozbroić, ale żeby to zrobić, to musimy ich jakoś zabić…
Tu z pomocą przychodzi najsilniejsza broń moda, zdolna “na raz” położyć większość mutantów i praktycznie każdego ludzkiego przeciwnika - nóż. W Złotym Kufrze NAPRAWDĘ opłaca się z niego korzystać. Tym bardziej, że w tych początkowych etapach amunicji nie ma wcale tak dużo.
Historia Skifa z Rudego Lasu i Limańska szybko przenosi się nad Jantar, do Sacharowa. Stamtąd prosta droga do Dziczy, gdzie spotkamy dwóch starych znajomych (jeden wisi Skifowi sporą sumkę, warto go zagadnąć), do Baru i na Kordon. Wszystko celem wypytania lokalnych włodarzy o bardzo rzadki artefakt, dzięki któremu zdobędziemy wreszcie tytułowy kufer. W międzyczasie, podczas podróży między lokacjami, możemy zaparzyć herbatki
Wady? Są…
… ale praktycznie nie przeszkadzają. Ot, sforze psów zdarzy się biegać w różnych kierunkach zamiast atakować, Wan z bazy na Kordonie czasem wędruje pod tunel z elektrami by wybić szabrowników, etc. Wszystkie te małe głupotki, które mogły denerwować w podstawce są także i tutaj, ale nie jest ich ani dużo, ani nie przeszkadzają w rozgrywce. Spawnowanie się mutantów i wrogów w tych samych miejscach jest irytujące, ale zrzuciłem to na karb uroku moda. Świat jakoś żyje, a że życie w tych samych miejscach i często “płaskie”, na wymianie ognia polegające… trudno.
Z początku grałem bez patcha 3 i było ciężko; wyższy poziom trudności (jeden strzał to jedna śmierć, tyczy się to tak Skifa, jak przeciwników), zmienione premie artefaktów, nieopisane klucze do sejfów. Kondotier rozpisał się o patchu szerzej, możecie poczytać. Jednak jako, że potem go załączyłem, uczciwie informuję: jest lepiej. Absolutnie nie łatwiej, ale lepiej.
Jedna rzecz, do której mógłbym się naprawdę przyczepić, wynika tylko i wyłącznie z niedosytu w kwestii rozwoju fabuły na samym jej końcu. Ci, którzy moda nie ograli lub nie ukończyli, mogą sobie darować czytanie zawartości spojlera poniżej i przejść do kolejnego akapitu.
Spoiler
Kruk mówi, że wiedział o przybyciu Skifa, ale ten wątek po prostu się urywa. Nie wiem, może czegoś po prostu nie znalazłem, nie ukończyłem zadania lub nie zaczepiłem odpowiedniej osoby, ale po zwróceniu Brodzie szkatuły nic się nie wydarzyło. Ile ciekawiej by było, gdyby Broda nagle zniknął ze swojej chaty… Ewentualnie sami Grzechowcy mogli wykazać inicjatywę - no bo proszę Was, dostali bardzo ważny artefakt ratujący im tyłki, a na terenie ich kopalni włóczy się koleś szukający kufra złota. Nie wyglądali na uczynnych, miłych panów, a Skif był sam. Kto by go szukał, gdyby nagle dostał w łeb…?
Ale, jak wspomniałem, to tylko takie jęczenie, wynikające z pewnego niedosytu w kwestii rozwoju fabuły, która ogólnie była bardzo fajna, ale pod koniec zabrakło jakiegoś zwrotu akcji.
PS: Skif znalazł Serce Sarkofagu. Walory artefaktu są nieocenione i, jak powiedział Kruk, czynią właściciela praktycznie nieśmiertelnym. I całkiem serio wymienił to na 300 tys rubli, bez żadnego zastanowienia
Nie tylko herbatą i makaronem ZK2 stoi
Oprócz ciągle przywoływanego przeze mnie kucharzenia, w modzie istnieje to, co każdy stalker przy sobie nosi - PDA. Jego przydatność jest nie do zakwestionowania, ale teraz możemy stawiać własne znaczniki w dowolnym miejscu na mapie i opisywać je, a także wykonywać transfery pieniężne. Znaczniki mają o tyle fajną funkcję, że kilka razy napotykamy na zamknięte sejfy. Otworzyć możemy je tylko dzięki znajdywanym kodom lub kluczom, a najczęściej będzie tak, że najpierw wpadniecie na skrzynki, potem dopiero na to, co je otwiera.
O Złotym Kufrze mógłbym się rozpisać dużo, dużo bardziej, ale jest późno konkluzja jest oczywista: to kawał dużego, dobrego, stabilnego moda, w którym jest co robić, czego szukać, komu pomagać i co zbierać. Z początku zirytuje Was pewnie brak lepszego sprzętu (ba, nie ma praktycznie żadnego), poziom trudności i schowki przywodzące na myśl Deja Vu, jednak szybko zaczniecie bawić się naprawdę dobrze, a pod koniec, tak jak ja, zapragniecie więcej. I pójdziecie do najbliższej kuchenki, zrobić herbaty
Nie wykonałem wszystkich zadań, bo nie chciało mi się szukać kompletów narzędzi, a i przy Nibykompasach poległem (zostały jeszcze dwa…), zdobyłem też tylko kilka osiągnięć, więc jak najbardziej wrócę do gry. Może nie od razu, teraz ogram coś innego i pozwolę emocjom opaść, a pamięci zapomnieć o przydatnych sztuczkach, jakich nauczyłem się w toku zabawy, by czerpać z niej znowu maksimum przyjemności.
Kącik tłumacz(eni)a
W trakcie gry nie spotkałem się z żadnym większym błędem w tekście. Nie zwracałem uwagi na każdą najmniejszą głupotkę, ale dialogi czytałem, opisy zadań najczęściej również. W anomalii koło Kordonu po postanowieniu skanera raz wyświetliły się krzaki zamiast nazwy, niestety screen gdzieś mi przepadł, a poza tym same literówki i jedna rzecz, która jest błędem językowym, ale ilekroć zwracam na nią uwagę słyszę, że przesadzam. Więc tak, wiem, że przesadzam . Wszystko w spojlerze:
Spoiler
Wiem, że się czepiam, ale raczej tam “jest napisane”, nie “pisze” Przepraszam Was, ale mnie to strasznie razi:
Wspominałem o tym kondotierowi - dwa klucze do tego samego sejfu mają te same numerki:
Może lepiej “wynosi 48”?
W dialogu Sacharow mówi o prototypie “Strefa”, w PDA jest “Zona”. Wiem, wiem, nie bijcie, ale pomyślałem, że dobrze jest być konsekwentnym.
Po moim trupie!! Tyle męczenia i mam oddać tej łysej pale artefakty?!
Mimo wskoczenia snajpera 1 klasy, w osiągnięciach mam podwójną klasę 2. 2 + 2 to 4, więc może i lepiej…
PDA było Naboja, nie Patrona
Gratuluję . Właśnie zacząłem grę w tego moda i faktycznie, na początku łatwo nie jest. Jednak mod wciąga.
Dzięki za wstawienie błędów, zostały poprawione.
16 godzin temu, kondotier napisał:
- precyzuj. Dostać się, czy gdzie jest? Bo do niego nie trzeba się dostawać. Ma być w tunelu i tam jest. Przy Symbionicie.
Racja. Nie zauważyłem wcześniej odnogi tunelu. Dziękuję
gratuluję i ukończenia moda i dobrej recenzji
@Sierioża - gratulacje i również ode mnie podziękowanie za wskazanie błędów tłumaczenia. I pytanie, dodałeś fiksa od Rangera801, na napisy w czasie podsłuchu w Parowie? Jest to na tyle istotne, bo jeśli fiks działa prawidłowo, dodamy go od razu do spolszczenia.
A co do opisu początku moda. Kłania się szukanie schowków. Wcale nie trzeba z Monolitem w Limańsku walczyć tylko ze strzelbą. Jeszcze w Rudym lesie możemy mieć MP5 z amunicją, strzelbę pompkę, lepszy sprzęt, a na początku Limańska AK74 z celownikiem kolimatorowym i sporą ilością amunicji. Można powiedzieć, że na schowki naprowadza nas mod. Np. zadanie na psi ogon, obok pniak ze schowkiem. Spawn losowy, więc nie piszę co w nim. Następnie zadanie na zabicie dzików, obok sterta kamieni ze schowkiem, zadanie na muchomory, trzy schowki, w tym ten z pompką. Tuszkany na drodze, to nie tylko możliwość powiększenia zasobów finansowych, ale droga do kolejnego schowka z bronią.
Będąc w lesie u Iwanycza, chodzimy z podniesioną głową. Dosłownie. W koronach drzew zobaczymy plecaki.
Nie odpuszczajcie więc żadnej kupie kamieni, żelastwu, właźcie do kabin samochodów i do transporterów. To się opłaca, gra staje się przyjemniejszą.
Oto z czym bez cziterki wychodziłem z Rudego lasu na Jantar.
Zapomniałem o tym fixie. Jeśli chodzi tylko o ty by sprawdzić czy działa, to poszperam w zapisach i znajdę ten moment. Jeśli chodzi o zrozumienie co mówią, to z minimalną znajomością języka można sobie dać radę. W opisie zadania po podsłuchaniu i tak wiemy gdzie iść, a na cel można praktycznie wpaść.
Pewnie, że można szukać schowków od razu i zebrać górę sprzętu - jak zacząłem grę drugi raz po tym, jak brakło pestek na Jantarze, to zbierałem co się da i zrobiło się szybko aż za łatwo. Wczytałem zapis z pierwszej rozgrywki, poznałem Drogę Noża i poszło samo
Dzięki i .
W tej odnodze tunelu jest też sejf. Postaw sobie znacznik i pamiętaj o nim, bo warto.
- bądź uprzejmy i sprawdź. Nie po to się @Ranger801 męczył, aby jego robota poszła na marne. Przede wszystkim idzie o to, czy nie spowoduje wylotu.
Ja musiałem zbierać, włazić do schowków, aby sprawdzić czy coś w tłumaczeniu nie zostało opuszczone, a przy okazji jest to dowód, że można grać bez stresu. Patch 3 z konieczności będzie zaimplementowany w finalnym spolszczeniu, więc nowi gracze będą mieli spory wybór. Parafrazując szekspirowskie powiedzenie: będzie “Brać albo nie brać, oto jest pytanie?”.
Zerknę potem i dam znać. Przedtem muszę jeszcze przedmuchać komputer i modlić się, żeby to coś dało, bo temperatura dysku mnie przeraża. Dam znać potem.