Kondotier - handlarzy przeżył. Ja zazwyczaj mam, że w grach w które gram dziwne rzeczy się robią (od bugów do dziwnych spraw). Maruderów nie było zbyt wielu, prawdziwą rozróbę zrobili żołnierze, rżnąć niedobitków maruderów i stalkerów, jak leci. Ale do rzeczy: Śpiwór mam, ja już byłem na Agropromie i w Barze, na Wysypisku nowym lecz nie starym (droga przez podziemia Agropromu z Perymetru). Włazłem na Martwą Topiel teraz z ciekawości i na Martwej Topieli spotkałem starych znajomych :
-
Z serii Stalker Nibyolbrzyma - jednego ogromnego i jednego cholernie skocznego. Te zabiłem, twarde ale do zabicia.
-
z serii Fallout - szpona śmierci
-
z serii metro- pana blibliotekarza. I tu pytanie do ostatniego
CZYM ZAMORDOWAĆ TO SKURCZYSYŃSTWO !
Przeżył już z Sajgi jakieś 60 naboi śrutowych. Nic, dolazł i w końcu jednym walnięciem ubił.
Może lepiej użyć kulowej, albo kałacha?