Ekwipunek odzyskany, dzięki.
Swoją drogą, to gdzie trzymaliście broń na Janowie? Wsadziłem do zwykłej skrytki, to zniknęła później, a do baru nie da się wejść z bronią, aby ją zostawić w skrzynce.
Ekwipunek odzyskany, dzięki.
Swoją drogą, to gdzie trzymaliście broń na Janowie? Wsadziłem do zwykłej skrytki, to zniknęła później, a do baru nie da się wejść z bronią, aby ją zostawić w skrzynce.
Godzinę temu, Agrael napisał(a):
Swoją drogą, to gdzie trzymaliście broń na Janowie? Wsadziłem do zwykłej skrytki, to zniknęła później, a do baru nie da się wejść z bronią
Najlepiej w skrzynce na wierzy u Tropiciela. Tam nic nie zginie.
Kojarzycie może, gdzie jest ten schowek? Przeszukałem cementownię, ale niestety nie znalazłem.
Godzinę temu, Agrael napisał(a):
Kojarzycie może, gdzie jest ten schowek?
Schowek jest pod Cementownią, a dokładnie tutaj:
Rozmawiając ze jednym Stalkerem złapałem wirusa. Przyniesienie do naukowców lekarstw nie rozwiązuje problemu. Pisaliście wyżej że z wirusem da się żyć, a co trzeba zrobić aby się wyleczyć?
@prozmus84 Niestety nie wiem, bo wczytałem wcześniejszy zapis, gdy złapałem wirusa.
W każdym razie wykonałeś główny wątek na Zatonie i możesz przejść na następną lokację? Wydaje mi się, że musi istnieć jakiś sposób, aby się pozbyć wirusa.
4 godziny temu, prozmus84 napisał(a):
Rozmawiając ze jednym Stalkerem złapałem wirusa. Przyniesienie do naukowców lekarstw nie rozwiązuje problemu. Pisaliście wyżej że z wirusem da się żyć, a co trzeba zrobić aby się wyleczyć?
Lekarstwa jako takiego nie ma. Tylko odpowiednio poprowadzona fabuła może uleczyć zarówno Inżyniera jak i cały Zaton.
Udało mi się ukończyć tryb „Przygoda”.
W Powrocie do Zony mamy tak naprawdę trzy mody w jednym - pierwszy zadebiutował w 2019 r. i ukazuje historię Inżyniera, który zdecydował się wrócić do S. Wykluczenia. Nie będę pisał, dlaczego to zrobił, ale warto zaznaczyć, że jego historia jest smutna. Po wydarzeniach z Ocalały: Ucieczka z Zony popadł w alkoholizm, został “okaleczony” przez Zonę i ogólnie nie wiedzie mu się zbyt dobrze, choć chyba tli się w nim resztka nadziei na dobry zarobek, a pieniądze w pewnym sensie mogą zagwarantować ucieczkę od przytłaczających zmartwień, aczkolwiek moim zdaniem jest to niemożliwe. Nie po tym, co przeszedł.
Wszystko rozpoczyna się na Pograniczu - nowej lokacji, której nie widziałem w żadnym innym modzie. Notabene całkiem klimatyczna mapa ze sporą ilością radioaktywnych miejsc, polem chemicznej anomalii, starą cerkwią i skrywanym laboratorium. Pomijając ciekawe miejsca, to najpiękniejsze historie piszą postacie. Na szczególną uwagę zasługuje kaleka na wózku inwalidzkim, który pragnie odzyskać to, co rzekomo odebrała mu sama Zona. Możemy mu w tym pomóc i ja właśnie tak postąpiłem, a co później się z nim stało? Cóż… Tego chyba nie wie nikt. Nasz tajemniczy inwalida, to nie odosobniony przypadek - postaci o różnych historiach jest znacznie więcej i co najważniejsze nie wszyscy są ludźmi. To warto podkreślić, że w Powrocie do Zony mamy do czynienia (w sumie na każdej lokacji) z mieszkańcami Zony, lecz nikt nie powiedział, że poznajemy jedynie ludzi. No i polecam stać się właścicielem bardzo pomocnego artefaktu, bo dzięki niemu łatwiej nam będzie zlokalizować schowki. Trzymałem go na pasie do końca gry.
Po przygodach na Pograniczu możemy je opuścić i w tym momencie poznajemy szczegóły dot. naszego głównego celu: wytropić i następnie wyprowadzić z Zony młodego mężczyznę. Szczegółów nie będę zdradzał oraz opisywał każdej lokacji, czy też wydarzeń na nich. Za to w moim odczuciu na uwagę zasługuje Zaton z tajemniczym wirusem w roli głównej, opuszczonym Skadowskiem i ogromną falą mutantów, która przetoczyła się przez tę część Zony. Było sporo mistycyzmu, szczególnie na Cmentarzysku pojazdów, ale też ludzkich dramatów, głupich pomysłów na zysk oraz żeby nie było zbyt pesymistycznie - nutki śmiechu z Nawigatorem w roli głównej. Bardzo mi się podobała rozmowa z mieszkańcami Zony - bez względu na to, czy dana osoba jest bandytą, powinnościowcem, czy też zwykłym stalkerem, to z przyjemnością czytało się to, co mieli nam do powiedzenia. Niektórzy byli wylewni, a inni nie, ale w trybie „Przygoda” z każdym tak naprawdę przyjemnie się rozmawiało.
Drugą stroną medalu jest możliwość dokonania wyboru. Nikt nas nie powstrzyma przed zastrzeleniem bezbronnego stalkera i przywłaszczeniu jego - dajmy na to - wartościowego artefaktu. Tak samo zresztą, jak nikt nam nie zabroni odebrać życia niegroźnemu już mutantowi. To jest właśnie fajne, że Jek@n (autor moda) dał nam wybór. W końcu to nasze sumienie. Warto też zwrócić uwagę na bar mieszczący się na Jupiterze. Też bardzo ciekawe miejsce, do którego przybywają miejscowi stalkerzy, włóczędzy, albo członkowie różnych frakcji. W tym barze poczułem prawdziwą atmosferę Stalkera.
Minusów jest niewiele, ale są. Niestety nie da się anulować zadań cyklicznych. W teorii można kombinować, jak się ich pozbyć (np. na Pograniczu), ale sami powinniśmy zdecydować, czy chcemy te zadania ciągnąć. Trochę też narzekałem na snajperów z monolitu na Jupiterze. Co jakiś czas następował ich spawn, a jak już nas postrzelili, to najczęściej trzeba było wczytywać grę. Wylotów miałem dosłownie kilka, a więc nie jest źle.
Jeżeli miałbym ocenić „Przygodę” jako moda, to na pewno znalazłby się w mojej ścisłej czołówce. Tak właściwie, to nie wiem, czy nie na pierwszym miejscu.
Witam, jestem aktualnie na cerkwi, znalazłem maske, pda i schowek za deską przy dzwonnicy. Nie ogarniam co dalej XD, sprawdziłem groby i nic. jakieś porady?
@GrześZGrzechu
Sprawdź mogiły obok cerkwi, a dokładniej, to krzyże. Przy jednym z nich powinien być klucz, którym otworzysz kłódkę w cerkwi. Następnie weź młotek.
GrześZGrzechu - jak spojrzałeś/podje maske to pada podpowiedź (przynajmniej w oryginalnej wersji) żeby poszukać krzyża na którym brak maski.
Gdy wyjdziesz z cerkwi i patrzysz na małą bramę vis a vis dzwonnicy to po twojej lewej stronie szukaj krzyża.
5 godzin temu, GrześZGrzechu napisał(a):
Nie ogarniam co dalej
Moim zdaniem optymalna kolejność działań w tym zadaniu:
Tryb „Przetrwanie” uważam za zaliczony.
Przyznam, że po „Przygodzie” ciężko mi było się przyzwyczaić do nowych zasad, bo nie ma “standardowej” historii, a coś na zasadzie krótkich wypadów do Zony.
W tym trybie przenosimy się aż do 2025 roku. Okazuje się, że miała miejsce III wojna światowa, a w ruch poszły nawet głowice atomowe, choć ludzkość po raz kolejny przetrwała. Zona w sumie też, ale wiele się zmieniło - nie ma już stalkerów czy frakcji za to od groma wszelkiej maści szumowin, które najprawdopodobniej działają na rzecz wrogich państw. Jakby tego było mało, to z powodu bardzo częstych emisji nie da się bezstresowo eksplorować Strefy.
My wcielamy się w weterana wojennego, który posiada niezwykły dar i nawet będziemy mogli z niego skorzystać podczas poszukiwania zaginionej ekspedycji naukowej. To jest właśnie nasz główny cel - przeniknąć do Zony i odnaleźć jakiekolwiek informacje nt. ów ekspedycji. Tryb został podzielony na zadania i w trakcie wykonania każdego z nich wyruszamy na Zaton, Jupiter lub do Prypeci. Czas na ich wypełnienie jest liczony w fazach emisji, a po każdej z nich obręb działania na mapie zmniejsza się. Mało tego, to na starcie dostajemy tylko pistolet i garść amunicji, więc trzeba szukać schowków, które są zaznaczone na mapie. Po wypełnieniu celu sprzęt znika. Żeby nie było zbyt ciężko, to na lokacjach zostali rozmieszczeni tzw. “legendarni stalkerzy”. Jeżeli się do takowego udamy i wręczymy apteczkę, to będzie nam pomagał w walce z mutantami i szabrownikami, którzy są niestety strasznie uciążliwi, a po zakończeniu zadania podaruje nam artefakt o niezwykłych właściwościach. Mnie udało się zebrać 6 sztuk (na każdą misję można wybrać tylko 1), ale na pewno jest ich więcej.
Witam, mam jedno pytanie
Jak wrócić do Jupitera z Okolic Czarnobyla? Nie widzę nigdzie znacznika na Zatonie, a na Cmentarzysku jest droga tylko do Zatonu i Prypeci. Chciałem nazbierać na opłatę za Barmaleya, tylko teraz wypadałoby jakoś wrócić
W sumie, to będąc na Jupiterze, nie próbowałem wracać na inne lokacje, a więc nie wiem. A przy cementowni obok zawalonego mostu nie ma przejścia? ![]()
Kasę można pozyskać w łatwy sposób sprzedając artefakty lub powalczyć w czarnym pokoju. O samego Barmaleya też można powalczyć.
Godzinę temu, ghostoperator napisał(a):
Jak wrócić do Jupitera z Okolic Czarnobyla?
Przejdź na Pogranicze. W chałupie razem z Nabojem (lub sam, zależy, jak poprowadziłeś grę) mieszka teraz Przebiegły, który pełni funkcję przewodnika.
2 godziny temu, Agrael napisał(a):
Kasę można pozyskać w łatwy sposób sprzedając artefakty lub powalczyć w czarnym pokoju. O samego Barmaleya też można powalczyć.
To już próbowałem, chciałem zobaczyć, jak to zmienia rozgrywkę
2 godziny temu, gawron napisał(a):
Przejdź na Pogranicze. W chałupie razem z Nabojem (lub sam, zależy, jak poprowadziłeś grę) mieszka teraz Przebiegły, który pełni funkcję przewodnika.
Dzięki Ci dobry człowieku
Jak można się pozbyć płatnego zabójcy? Jest “trochę” irytujący.
@prozmus84 chyba się nie da, co trochę się pojawia na pierwszej lokacji i cię ściga, nawet jak go rozwalisz, że zniknie to za jakiś czas znowu jest. Też mnie wpieniał ten “pomysł”.
@prozmus84, @tom3kb
Tak z ciekawości. Co takiego zrobiliście, że ścigał Was jakiś płatny zabójca? Ja się z tym nie spotkałem, to pewnie chodzi o jakiś wybór. Może wiąże się ze zlikwidowaniem najemników na Pograniczu?