Prawo Diegtiariowa

Laptopa z pomieszczenia z Aurenem zabrałem i dostałem zadanie wydostać się z doliny.

W PDA mam informację od niego, że trucizna dalej działa.

“Kiszka”, to ten tunel transportowy którym przeważnie się wychodziło z fabryki. Ale ja z niej wyszedłem inaczej. Po znalezieniu trupa Grohina, kanał nie pozwalał inaczej jak tylko do tych rur nad bagienkiem. A do zakładu nie dało się wejść, bo waliły stamtąd tłumy zombich. Wyszedłem więc z rury i w lewo, do takiej dolinki i stamtąd do przejścia.

W barze pogadałem z barmanem o problemach z głową i nakierowany zostałem na jakiegoś NPCa ( nicka nie pamiętam ), opchnąłem mu laptopa i PDA Fanata, dowiedziałem się że Auren to gnój. Mogę jeszcze naprawić broń i wziąć pracę, ale nic więcej. Z tym, że w inwentarzu dalej mam ikonę laptopa, do zadania znalezienia hakera ( Znajdź człowieka, który obejdzie hasło ).

Może to znalezienie tego Grohina coś psuje, bo on nie pasuje do niczego, co się tu wydarzyło. W rus poradniku, nie było o nim ani słowa.

A Wy mieliście taką opcję rozmowy na odtrutkę?

A jak wyszedłeś z Doliny Mroku? Tak spacerkiem? Nic nie piszesz o walce. Czy po rozmowie z Barmanem przespałeś trzy godziny, a po otrzymaniu odtrutki, dopiero mu pokazałeś lapka i PDA Fanata? Przeczytaj mój post nr57, może tam znajdziesz wskazówkę.

Faktycznie, po przyjściu do baru, od razu z nim rozmawiałem i w oknie dialogowym nie było opcji na odtrutkę. Teraz przyjdę i się prześpię gdzieś na boku te trzy godziny. Zobaczymy, czy po spaniu, okno dialogowe się zmieni.

Miałeś tą sytuację ze zwalczaniem zombich przy wejściu do Rostoka? Bo ja wchodziłem dwa razy i nie miałem.

A co dotyczy walki w czasie ucieczki.

Z zachachmęconych rzeczy, korzystałem tylko z amunicji i apteczek. To co znalazłem przy zabitych najemnikach, było lepsze od schowanego. Nawet takiego łaciatego Wintara też im zabrałem, zabrałem snajperki, strzelby, wszystko w b.dobrym stanie. To samo z wdziankami. Do pomieszczenia Aurena dotarłem względnie łatwo, ale tylko dzięki szybkim zapisom. Po drodze miałem tylko 5 czy 6 najemników. Padłem oczywiście po kilka razy przy każdym zakręcie czy przejściu przez drzwi, ale to z powodu respawnu za plecami i to w pomieszczeniach bez drugiego wejścia i strzałów przez ścianę. Gdyby to były kule, to bym zrozumiał. Ale to był śrut ( jak go w końcu zabiłem, w strzelbie była taka amunicja ).

Resztę, bez dwu czy trzech, wytłukłem gdy próbowali wejść z korytarza do pomieszczenia Aurena. Stałem za biurkiem, z wychyłu. Miałem już znalezionego Wintara celownikiem optycznym i snajperkę. Żeby się dostać do Grohin bez ponownego przechodzenia przez budynek, chciałem wyjść przez tą “kiszkę”. Ale jest to praktycznie nie możliwe, bo pod nią czeka cała banda, która nas zatłucze, gdy tylko dotkniemy ziemi nogami. Poszedłem więc do niego z tyłu tego budynku do którego wchodzimy do kiszki. Jest tam przejście na niskim kucaniu, ale z promieniowaniem. Wychodzimy tam, gdzie zawsze były schowki za anomaliami ( od strony placu ), mały zygzak i jestesmy nad Grohinem. Mnie raz się tam przytrafił schowek,a przy innym wejściu na lokację, już go nie było, choć plecak leży.

A jak już wyszedłem z rury, to najpierw próbowałem dojść do płotu, co mi się udało bez problemu, ale droga wzdłuż niego była rzezią. Byłem okrążony i jak bym się nie ruszył, to zawsze się jakiemuś wystawiłem. No i ten spawn. Byłem w krzaku, NPCa w nim nie było. Wyszedłem aby strzelić, NPC wali do mnie z krzaka. Ale znalazłem taki sposób, że dwa, trzy razy strzeliłem po załadowaniu gry z tego samego miejsca. Przy kolejnym, szybko przebiegłem w inne miejsce, a mod posłał NPCów, tam gdzie byłem poprzednio. W ten sposób zyskiwałem teren, aż dotarłem do takiej dolinki z maszynami. To jest względnie bezpieczne miejsce, bo nie dostajemy ognia w plecy. Dodane do mini mapy kropki wrogów pomogły w rzuceniu granatów bez zbytniego wychylania się. A z dolinki krótka droga do teleportu. Na dwie, no trzy apteczki. Tam schowałem się między skarpą a kamieniami. I bieg do teleportu, oddzielony od NPCów, tym głazem przy teleporcie i bez zatrzymania skok w teleportację.

I jeszcze jedno. Występują w modzie artefakty, wywołujące szok lub psi działanie podczas podnoszenia. Mając ich kilka - nawet rożnych - w schowku, nie należny brać ich opcja zabierz wszystko, bo się zginie. Tylko branie pojedynczo, z małymi przerwami.

U mnie było w Barze tak - wziąłem zadanie na psy. Podczas rozmowy z Barmanem nie mówiłem nic o sprzedaży laptopa i PDA. Pogadałem o tym, czy ktoś mógłby odkodować laptop i dostałem namiary na Денчика. Zgodził się pomóc w zamian za pomoc jego kumplowi w Dziczy. Z odtrutką nie miałem problemu. Pogadałem z Barmanem, odczekałem 3 godziny i dostałem odtrutkę.

Teraz lecę do Dziczy.

W Dolinie Mroku wgrałem fixa na nieśmiertelność i tyle. Szkoda moich nerwów.

Tak, miałem info przy wejściu z Wysypiska na lokację Bar - Pomóż zlikwidować zombie. Po likwidacji, miałem się zgłosić po nagrodę do niejakiego Stii (tak jakoś się nazywał i chyba to ten, co z nim spieprzałem z DM) i latałem za nim, by go znaleźć, a ten fajfus stał w pobliżu tego posterunku, co wybijaliśmy zombie. Ja po dojściu do Baru, postanowiłem zagrać jeszcze raz od nowa. Chcę wypróbować pewną sytuację z myślą, że uda mi się prawie bezkrwawo opuścić Dolinę. To zapewne nie ma wpływu na przebieg fabuły, skoro dialog mam z Barmanem, choć wytłukłem więcej najemników, niż ich naraz występuje w trzech odsłonach Stalkera. Przyznam szczerze, ręce opadają, jak ślepia GG od trucizny, zachodzą jakąś ciemniejącą zasłoną, a najemnicy są bezlitośni, choć mogliby poczekać, aż GG dojdzie do siebie. :thumbsup:

@metek58.

Gadkę na odtrutkę miałeś po tych trzech godzinach spania, tak rozumiem?

Spróbuję kilku sposobów. Mając już zadanie na hakera, prześpię się i pogadam znowu z barmanem. Jak nie odpali, to wejdę ponownie na lokację i zrobię psy których nie ma i się prześpię, i dopiero wtedy do barmana. Pokręcony ten mod.

smox - po co jest potrzeby ten mjr Grohin? Nie miał nic ciekawego przy sobie, nie było żadnej informacji, że coś tam, a nie pasuje do wydarzeń z najemnikami. Może będzie jakiś powrót do niego?

No właśnie. Może to zadanie na psy którego nie wziąłem, choć mi to proponowano, blokuje dialog o odtrutce. Psy rozjechałem samochodem, więc nie było czego likwidować. Za drugim razem, wytłukli je wychodzący stalkerzy. Też nie było czego. A zadanie na tego Djenczika mam. Jeszcze go nie szukałem, więc nie znam skutków. Laptop Aurona, to widocznie inna zabawka, niż PDA Fanata i reszta.

A zadania na zombich, chyba nie miałem dlatego, bo tego Sii, widziałem jak ganiał jeszcze jeszcze po Wysypisku. Widocznie nie dotarł do baru przede mną. Może i lepiej, bo lubi wystawiać GG przeciw zombim i mutantom, tak jak to robił po uwolnieniu. Właził mi do bagna i lazł po kilka razy tam, gdzie mutków było najwięcej. Potrafił mi spod stacji benzynowej wrócić aż pod fabrykę.

U mnie też nic nie zapikało, po znalezieniu trupka tego majora, choć miałem jego w zestawie poszukiwanych osób. Może trzeba wcześniej to zrobić, bo ja obmacałem go, zaraz przed zamknięciem w klatce.

Masz rację, @kondotier - pokręcony ten mod na maksa, ale przez to może zyskać sporo zwolenników. Trzeba próbować wchodzić z zapisu przed wejściem na lokację (ja tak robię), bo sam autosave może mieć już zakodowaną treść i nie będziesz miał tego komunikatu na likwidację zombie.

Tak, zapytałem od razu o odtrutkę, bo dawała nieźle w kość trucizna w DM. Nic nie mówiłem o fantach i nie brałem innych zadań, tylko przespałem trzy godziny (oczywiście, będzie to inny czas, bo zrąbany jest skrypt od czasu spania) i jak wcześniej niż trzy godziny, nie będzie emisji, bo przerywa spanie i może to być czas krótszy niż 3 H.

Ciekaw jestem też, jak rozwiązaliście wejście na teren X18 - pokojowo, dając 10 patoli, czy siłowo?

“smox - po co jest potrzeby ten mjr Grohin? Nie miał nic ciekawego przy sobie, nie było żadnej informacji, że coś tam, a nie pasuje do wydarzeń z najemnikami. Może będzie jakiś powrót do niego?”

Już w Kordonie dostajemy zadanie na odszukanie zaginionych członków jakiejś tam organizacji. Ten major jest jednym z nich.

W Dziczy odszukałem zwłoki przyjaciela hakera i zabrałem jego rzeczy. Wróciłem do Baru, pogadałem z hakerem, oddałem mu PDA, wypiliśmy wódkę i oddał mi odkodowanego laptopa. Po odczytaniu wiadomości dostałem zadanie związane z laboratorium X12. To tyle w skrócie. Wszystko jest ok.

Co za mściwy mod! :devil: Zagrałem od nowa. Po trudach jako takich, wlazłem wreszcie do tej nasyconej najemnikami Dolinki. Na wstępie był komunikat o przybliżonej lokalizacji tego “Asha” i radosny idę w kierunku tych drewnianych kładek. Kukam - nie ma. No nic, idę dalej, bo wiem, że spawnuje się jeszcze w dwóch miejscach. Zanim tam poszedłem, to z mostku skręciłem w lewo, do tej metalowej konstrukcji, bo tam zawsze był ten dobry art. Wlazłem po schodkach, rozbiłem strzałem skrzynkę i moim oczom ukazały się dwa arty, jeden co zwykle i drugi Korale Mamy. Przedtem nie było tego artu, teraz jest. Wszystko ma na zielono, minus 10000000 sytości, wytrzymałość +11, krwawienie minus 400%! Co będzie, jeśli nie zespawnował się ten dziwoląg art? Wczytam ponownie, a tu nie ma koralików! :verymad:

Czy komuś może zespawnował się ten “Ash” gdzieś indziej, to proszę o namiary. Ja jeszcze trochę polatam z nadzieją, że tego dziadygę gdzieś znajdę.

Jest czwarte miejsce spawnu tego artu Asha2i. Jest to koło powalonego drzewa, idąc od X18, na prawo od mostu, po stronie świńskiej fermy. Tam zawsze biegają mięsacze, a nawet w jakimś modzie, były zielonkawe snorki i na nich tam było zlecenie. Więc mam Korale i satysfakcję, że nie zaniechałem poszukiwań. To też jako wskazówka dla innych, by nie latali po terenie, a szybciej znaleźli to co trzeba i zajęli się tymi paskudnymi najemnikami.

…mały zygzak i jesteśmy nad Gorochinem. Mnie raz się tam przytrafił schowek,a przy innym wejściu na lokację, już go nie było, choć plecak leży.

Tam na tym ciałem miałeś niebieski znacznik schowka i piszesz, że w nim nic nie było. A ja też tak sądziłem, ale tam w pobliżu siebie są dwa miejsca na schowek. Jeden zaraz nad ciałem majora (skrzynia), a drugi wyżej, jak te anomalie między płotem a budynkiem, trzeba dojść do tego kawałka płotu, łączącego się z budynkiem i tam są jakby dwa elementy płotu i między nimi jest plecak, a w nim znalazłem Kryształ. Jakby nie było, jeden z droższych artów. Jeśli oba były puste, a niebieski znacznik był, to przepadło babce je…o.

metek58 - te schowki i zawartość w nich, zależne są od spawnu. Za jednym razem miałem schowek w tym plecaku i drugi w fabryce, za innym wejściem dwa w fabryce. W skrzyni nigdy nic nie miałem. Masz farta, bo mnie zawsze trafiały się nie dość że marne arty, to jeszcze przy zabieraniu dawały kopa. A przy szukaniu aru w bagnie, raz miałem teleport, a nie miałem innych artów, albo nie miałem teleportu, ale arty były i to trzy od razu.

A wracając do spraw z Rostoka i baru. Ponieważ nie mam rozmowy o odtrutce, kilka razy na nowo wchodziłem z Wysypiska do Rostoku. Ale zadania na legowisko psów nie mogłem zaliczyć. Jednym razem miałem psy, ale po ich zabiciu mimo że ganiałem we wszystkie strony koło rowu, nie zaliczało mi zadania ( na znacznik zadania też ). Przy powtórzeniu, psów w ogóle nie było. Nowe wejście za śmietnika, psy wytłukli wychodzący stalkerzy. Nie da się zaliczyć.

A w barze z barmanem też nie ma gadki na temat. Jest o sytuacji w zonie, o chorobie głowy i ogólnie o jakimś Bieldiugie, ale bez namiarów, o remoncie broni i do wzięcia roboty. O odtrutce ani słowa.

A rozmowę z nim prowadziłem zaraz po wejściu do baru, powtórzyłem i dopiero po spaniu i jeszcze inne kombinacje. Bez dawania fantów i dawaniem. O odtrutce nie mam nic. Sprawdziłem w PDA zadania wykonane i zawalone. Zawalone mam tylko Legowisko Psów, bo psów nie było. W Dolinie Mroku wszystko wykonane.

W linii drugiej, mam pytanie do barmana, czy możemy pogadać, a nie o odtrutkę.

A najlepiej co mam pokażą screeny.

http://www.sendspace.pl/file/pic/479ed9c0c3c77d80aff9a21/1

http://www.sendspace.pl/file/pic/38c564547c49357311c9613/1

http://www.sendspace.pl/file/pic/c3105ab4934f85e98dedd73/1

Czyli, w moim przypadku z tego już się chyba nic nie da wyciągnąć. Jedyne to powtórzyć od wejścia z DM na Wysypisko i ciągnąc dalej, zabierając jakoś ze sobą tą łaję Sii.

Ale ile można powtarzać? Już mi się plącze, co zrobiłem teraz, a co było w innych powtórkach.

Nie wiem, czy zwróciliście uwagę, że po dotarciu do ciała majora Gorochina i zabraniu zawartości jego plecaka, wyskakuje taki komunikat: Найти Сержанта Костылева, czyli jest błąd w modzie i jest to mój sygnał dla tłumacza tego moda. W PDA zaliczone jest zadanie na znalezienie majora Gorochina, a komunikat mówi o znalezieniu niejakiego Kostyliewa. Jeszcze lepiej jest z jego PDA. Po wskazaniu na PDA niby Gorochina, wyświetla się: PDA Gorochowa. Czy u Was było podobnie, czy tylko u mnie mod podrzuca mi inne osoby, abym był jeszcze bardziej skołowany.

@metek58, nie ma błędu, bo zadanie polega na odnalezieniu kilku członków jakiejś tam organizacji. Ten major jest drugi na liście, a Сержант Костылев trzeci, więc po odszukaniu majora wyświetliło się zadanie na odszukanie cержантa.

A to przepraszam, zapędziłem się w domysłach. Czyli jak się znajdzie jednego z nich, to każe szukać następnego. Ale ten PDA od trupa majora jest podejrzany, nieprawdaż?

Jeszcze jedno. Oprócz działania trutki w Dolinie Mroku, dodatkowo dobija nas ten mały ludek, co lata po terenie fabryki i jej okolicy. Najpierw szkoda mi było dziada, bo taki mały knypek, to co może naszkodzić. A tu ta mała cholera, (wcześniej myślałem, że to tak trutka działa) emituje promieniowanie i uderza (co prawda mniejszym, niż burer) psi atakiem. No to myślę, dorobiłeś się dziadu i od tego momentu, knypki karmię ołowiem.

  1. Te krasnoludki, to spotkałem już na Kordonie koło przystanku autobusowego. Szybko wyleczyły mnie z sympati do siebie.

  2. Powtórzyłem grę od znalezienia Grohina. Po zabraniu jego inwentarza, nie miałem komunikatu o konieczności szukania następnych.

  3. Z doliny Mroku można wyjść bez jatki . Gdy wyszedłem z rury, po znalezieniu Grohina, poszedłem w prawo pod plot budowy. Jest tam teleport, który przeniósł mnie pod fabrykę. Stamtąd przez most poszedłem do chlewni. Całe szczęście. że zrobiłem przed wejściem zapis. Byli w niej tylko stalkerzy. Ale kiedy poszedłem do skrzyni szukając apteczek ( od rury idę z jedną ) i wychodziłem z chlewa, było już pełno najemników. Mod ich naspawnował. Wróciłem więc do zapisu sprzed i poszedłem pod płot w stronę tej dolinki, gdzie zawsze urzędowały mutanty i był schowek. Na jej wysokości zapis, bo nic się nie działo i poszedłem do teleportu. Po drodze, prawie przy nim spawn dzika i psów. Trochę mnie poszarpały i gdyby nie ta jedna apteczka, poszedłbym dalej. Wczytanie sava i naprzód. Mutantów już nie było, przy teleporcie najemnicy, na szczęście byłem za ich plecami. Dobiegłem do teleportu bez draśnięcia. Cała droga bez jednego strzału.

Ale w dalszej grze w Rostoku, nic się nie zmieniło. Tylko mogłem zrobić zadanie na psy zanim wyszli z bazy stalkerzy i mi ich nie wybili. Barman na temat odtrutki milczy jak najęty. Spanie nawet 5 godzin, nie pomaga.

smox i metek58. Jak mam dalej z wami jechać z tym modem, podrzućcie mi na PW sava, już po odtruciu, ale tuż przed rozmową z Dieńczykiem, czy jak mu tam.

Mam chyba problem zbyt daleko z tyłu, aby tam wracać. Mod pokazał mi że, mam zawalone zadanie z przedstawicielem GRU na Kordonie, a ono wisi nadal w PDA. Musiałbym zaczynać grę prawie od nowa.

2 polubienia

Nie wiem kiedy podchodzisz do tego trupka majora. Zrób to przed samym zamknięciem w klatce, a wiadomość otrzymasz.

metek58 - sprawdzę to, chociaż na logikę, czas jego znalezienia związany z zadaniem z Kordonu, nie powinien mieć znaczenia. Chyba zawaliłem z tym agentem GRU, czy jakoś. Jeszcze spod chlewni pójdę na teleport do Kordonu, może go znajdę. Pamiętasz może, gdzie on tam był?

A prośba o sava, dalej aktualna.

Ten agent jest w jednym z tych dwu hal, idąc od Sidora bunkra, po lewej, jak miniesz most kolejowy. Jeśli jeszcze żyje, bo miałem przypadek, że go mięsacze spapusiały. Teraz co do rozmowy z Barmanem. Jeśli wcześniej nie pogadałeś ze Stii, to zapomnij o Barmanie. Musi się ten Stii pojawić koło tego pierwszego posterunku, idąc z Wysypiska. Co do trupka majora, to testowałem to, po zakończeniu operacji wybicia najemników, badając trupa - nie ma komunikatu. Nie ma też komunikatu po zabraniu lapka, jak się wcześniej zabierze swoje schowane graty - najpierw lapek, potem graty. Zauważ, mod jest mściwy za cziterkę, ale ja olewka to. Trzeba sobie z lekka pomóc, by pokonać tą hordę rozjuszonych najmitów. @smox pisał, że jak grał (nieświadomie) na poziomie mistrza, to przez ściany przechodziły kule i bardzo szybko zabierała go kostucha.

Ja gdy odprowadziłem kumpla Aurona zacząłem pomagać najemnikom wybijać zombiaków.W pewnym momencie znajdowałem się w niewykończonym budynku po prawej stronie od wejścia na teren budowy. Niewidoczny telaport wyrzucił mnie prawie pod same przejście na Wysypisko.

@jurek48, a tak to o co chodzi z tym opisem? Co chciałeś konkretnie powiedzieć? To że są takie jakby niewidoczne teleporty, czy coś innego, bo nie mogę zajarzyć.

Sam byłem zaskoczony tym niewidocznym teleportem.Ganiam za zombiakami z hal do hali i raptem znajduję się niedaleko przejścia na Wysypisko.Chodzilo mi o to,że może jest to sposób na szybkie dotarcie do przejścia jak najmniejszymi stratami na zdrowiu.Może ktoś to wypróbować i napisać czy to tylko przypadek ,czy fakt.Ja na razie przerwałem grę bo oglądam lekkąatletykę.