Jump to content

Vladmir

Turysta
  • Content Count

    27
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4 Neutralny

About Vladmir

  • Rank
    Turysta
  • Birthday 05/19/1989

Profile Information

  • Frakcja
    Stalkerzy
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Broń Główna
    AK-74

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. OK, Junx, duży problem... po odkomentowaniu tych sekcji przykładowo w MP153 nie mogę wczytać gry z powodu następującego błędu: Osobiście uważam brak możliwości presonalizowania gnatów za koszmarny regres i dużą wadę, myślę, że część graczy się ze mną zgodzi... Coś robię nie tak? //Edit - być może error dotyczy akurat tego modelu - AKS74u działa prawidłowo. Btw, próbowałem być sprytny i zakomentować tylko section 'up_gr_fourtab_wincheaster1300' (postawiłem przed tym " ; " ), grę wczytało, ale przy próbie otwarcia broni u technika wywaliło mnie z fatal errorem bez szczególnych adnotacji w logu.
  2. @kubastalker123 a ja z wojskiem i powinnością jestem na 0, ogólnie tłukłem tylko kilku bandytów. Była taka sytuacja, że za tą bramką co się płaci 5000 zespawnował się oddział wojska i chyba tłukł się z Powinnością (bo brakowało obstawy bramy) i to chyba spowodowało jakiś bug i złe nastawienie. // Skoro nikt nie odpisał to EDIT, żeby nie było dubla: Misje "odszukaj i uratuj" u mnie generalnie kończą się tak, że ratowana postać wkracza w tryb komandosa i zaczyna sama walczyć z przeciwnikami. Czasami ginie, czasami paru zabije, czasami zabije wszystkich. Żeby zakończyć misję, trzeba delikwenta (o ile przeżyje) zaprosić do "wspólnego podróżowania po Zonie", po czym ten wraca na miejsce gdzie był uwięziony i teatralnie pada na kolanka z rączkami za główką i prosi o ratunek xD Wówczas można go "uwolnić" i zabrać do swoich. Nie wiem czy tak miało być, ale trochę beton. Mało miałem czasu żeby moda ograć, ale 4 z 4 podejść do tego typu misji skończyły się dokładnie w taki sposób.
  3. @Silmaril u mnie jest tak, że idę "na piechotę" przez wysypisko (szybkiej podróży nigdy nie używałem), dochodzę właśnie do tej bramy, o której mówisz, a w zasadzie to do niej nie dochodzę, bo Powinność otwiera ogień bez pytania (nie mam z nimi żadnych konfliktów, reputacja na 0). Przy czym kiedy dobiegłem do bramy - zanim mnie zastrzelili - nie było przy niej "odźwiernego", któremu płaci się 5000.
  4. Wybaczcie, że tak długo, robota bezlitosna w tym tygodniu, a i mała Huba chorowała, Żona w potrzebie, Zona musi czekać. Odnośnie dziwnych animacji Czystego Nieba, dzięki uprzejmości @kondotier'a mogę w profesjonalny sposób zamieścić screeny: Tych dwóch panów stoi obok siebie, zdarza się to stosunkowo często u mnie. Druga sprawa dość ważna: zdarzyło się komuś, żeby Powinność strzelała bez pytania przy próbie podejścia do barykady na wysypisku (tej przed Barem)? Bo generalnie nie mogę do Rostoku wejść (od strony Jantaru czy cmentarzyska nie wejdę, bo sprzęt za słaby, promieniowanie zabije)...
  5. Czy ktokolwiek z Was ma tak, że członkowie CS chodzą z pistoletem przy skroni jakby chcieli się zabić, ale tak nie do końca (jak Werter?). Jak ogarnę robienie screenów w grze to wrzucę... Junx, pytanie/prośba - jako że jestem osobą, która na 110% stawia na imersję wkurza mnie trochę jedna sprawa: radio w hubach naparza po uszach, a handlarze i inni NPC'e są przy tym tak cicho, że mała bania. Ściszyłem maksymalnie muzykę i dałem na maksa efekty dźwiękowe, ale dalej jest to samo... Generalnie tam gdzie radio tam nie słychać ludzi. Nie chcę radia wyłączać, bo jest zajebiste (pojawiło się nawet nikago nieżalko!). @Radzieckivixa mnie tak wywala przy próbie zmiany ustawień dźwięków, przy czym wyrzuca przy tym błąd (zamieściłem w poście wyżej). Chyba Hybrid jest delikatny jeżeli chodzi o grzebanie w opcjach. Zauważyłem, że nie było problemu, gdy zmieniałem opcje z poziomu menu, przed odpaleniem właściwej gry, Czy te opcje które chcesz zmienić są dostępne z tego poziomu?
  6. @Silmaril pisał o Oczach Kraba jeżeli chodzi o zużycie (nie wiem o jaki artefakt chodziło z tym zabójczym promieniowaniem i niemożliwością włożenia do pojemnika). Przy okazji masz jakiś feedback odnośnie (nie)zaliczania misji "zdobądź broń"? Przy okazji wysmarowałem taaaaką długą recenzję na fb, zaplusikuj plis, będzie mi cieplej na serduszku BTW Junx, załączam error, którego doświadczam za każdym razem jak próbuję zmienić ustawienia dźwięku (głośność, napisy itd) errorSound.bmp
  7. Faktycznie jak naprawiałem wz.1891/30 nie było żadnych ulepszeń widocznych, chociaż wydaje mi się, że podobnie było w poprzednim Hybrydzie, że żeby w ogóle modyfikować broń trzeba było co najmniej narzędzia podstawowe dostarczyć, chociaż może mnie pamięć zawodzi. W sumie to zaczynam od nowa, mogę równie dobrze pobawić się w wylosowanie mechanika jeszcze Przy okazji - jest taka opcja jak zużycie przedmiotu - domyślnie jest zaznaczona chyba i to w opisie poprzedniej wersji powodowało zużywanie artefaktów. Możliwe jednak, że w tej wersji zużywanie artefaktów jest elementem stałym, którego nie da się wyłączyć.
  8. Ostatnio miałem za dużo na głowie, żeby na poważnie wsiąknąć w nowego Hybrida. Wciąż czekam żeby na dobre parę godzin zatracić się w Zonie. Może potrzebujesz tych lepszych pojemników (SKA)? Ewentualnie może spróbować na jakiś antyradach jechać, tyle że to może na takie kosmiczne promieniowanie być za mało i może być nieopłacalne. Może też pomóc perk "ołowiany plecak", jeżeli nie spędziłeś za dużo godzin w grze żeby zaczynać od nowa, to podpowiem Ci, że spędziłem dzisiaj jakieś śmieszne 10 prób i wylosowałem na starcie (przy pomocy opcji S.P.E.C.J.A.L.) 8 z 9 perków (!) - brakuje mi tylko wynalazcy. I jeszcze strzelbę mam i detektor! Generalnie ołowiany plecak uważałem za najmniej przydatny, ale z tego co piszesz może być tak, że bez tego niektóre artefakty będzie ciężko pozbierać...
  9. Silmaril, gratulacje! Przy okazji - gdyby ktoś chciał tak jak ja grać ze ścieżką oryginalną z polskimi napisami (ale bez lektora) - usunąć trzeba folder "characters_voice" z gamedata. Polecam backup Tjaa... not so easy - w przypadku poprzedniego Hybrida instalowanego na ruski Dead Air to działało. teraz jak się usunie charactesr_voice, ludzie w Zonie wymownie milczą... Próbowałem wypakować pliki sounds.Xdb0 i sounds.Xdb1 z Dead Aira, jak na razie bez powodzenia... ktoś pomoże :>? A więc tak: potrzebny będzie stary Dead Air i dedykowany unpacker: https://www.moddb.com/mods/dead-air/addons/dbl-file-unpacker Wyciągamy flaki z plików sounds.Xdb0 i sounds.Xdb1, kopiujemy folder characters_voice i wrzucamy go do naszego najnowszego Hybrida standalone. I mamy Stalkera bez Mirka Utty Przy okazji bug report: nie można ukończyć zadania generycznego "znajdź broń" - karabin Mosina wz. 1981/30 (nie obrzyn). Mam takie dwa, gra wciąż każe mi szukać, byłem u zleceniodawcy (pamiętałem od kogo to zlecenie dostałem) i mam tylko opcję, żeby porzucić zlecenie. Naprawa zdobycznych karabinów nic nie dała. Kupiłem też nówkę od handlarza i wciąż nic. Przy okazji - próba zmian ustawień dźwięku podczas gry powoduje crash, trzeba grzebać w pliku tekstowym.
  10. Napisz na Facebooku Hybrida, bo tu Junx chyba rzadziej zagląda... reinstalowałeś moda może od zera? //Edit: Ja generalnie miałem mega ciężki tydzień i do nowego Hybrida zasiadam dopiero dzisiaj. Mam trochę szpeju niezłego z pierwszych 15 minut, pewnie dam radę dotrzeć do Czystego i Rostocku, sprawdzę, czy bug z brakiem towaru u handlarzy dotyczy tylko starego grubasa, czy innych też. //2.0 więc - widocznie inni handlarze mają towar, błąd dotyczy raczej tylko Sidora, co generalnie nie jest aż takim problemem... Ale trzeba obserwować.
  11. Jakby się powtórzyło, spróbuj skopiować inny model postaci (np stalker_nebo_42.ogf) i zastąpić nim plik stalker_nebo_43.ogf.
  12. Akurat jeżeli o kasę chodzi to nie miałem takiego błędu, z tego co rozumiem to EQ przydzielane jest częściowo losowo, a częściowo według tego co wybraliśmy jako perk oczywiście. Może ten hełm przypadkiem wylosowałeś? (razem z bonusowym 900k xD). Fakt, wygląda inaczej ale póki co za mało grałem, żeby mi to przeszkadzało czy pomagało, nie mam zdania. Mam tylko pytanie, jakoś w poprzedniej wersji udało mi się wyciąć Mirka Uttę (polski lektor, swoją drogą bardzo fajny, szanuję gościa), tak żeby był głos oryginalny z polskimi napisami (jakoś mam lepszą wczuwkę i trochę się języka próbuję uczyć), a tu za choinkę nie pamiętam co wtedy wywaliłem z folderu sounds... Jakieś podpowiedzi, żebym nic nie schrzanił? Edit:// hehe tak z pewnością nie miało być: Sidorowicz nie ma nic na sprzedaż
  13. Zdrowyś Junx, Łaski Pełen, Zona z Tobą! Błogosławionyś Ty Między Modderami I Błogosławiony Owoc Trudu Twojego Hybrid.
  14. Generalnie zachwycające jest to, jak edukacja idzie w stronę idiokracji nawet w najpoważniejszych dziedzinach, takich jak inżynieria, wojsko, czy medycyna. Mamy olbrzymią presję, żeby dążyć do skrajnie wąskich specjalizacji (nie pamiętam za czyim to cytatem, ale dobrze oddaje współczesne realia: "specjalista to ktoś, kto ma coraz większą wiedzę w coraz węższym zakresie, aż wie absolutnie wszystko o niczym"). Zmierzamy do świata, gdzie będzie jedna osoba od strzepywania siura, a druga od wycierania pupy, bo druga osoba nie będzie posiadała umiejętności pierwszej. Trochę się zgadzam z myślą, że "jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego", ale nie powstrzymuje mnie to przed zgłębianiem wiedzy z zakresu życiowego czy zawodowego, która po prostu się może przydać. I w pracy jeżeli uznam, że ktoś to zrobi lepiej, to do tego kogoś odeślę, ale przynajmniej jestem w stanie merytorycznie wytłumaczyć problem, konieczne rozwiązanie i uzasadnić dlaczego lepiej żeby zrobił to ktoś inny, a nie "panie, ja to tego nie ogarniam, idź pan gdzieś indziej lol". Nie macie wrażenia, że w czasach, gdzie ludzie wiedzieli gówno o niczym każdy chciał zaistnieć i się pokazać od jak najlepszej strony i wówczas powstały największe dzieła architektury, które stoją do dzisiaj, dumnie przeciwstawiając się prawom fizyki, a obecnie kiedy każdy ma papier na wszystko (nierzadko ciężko zapracowany, ale nieraz też nabyty na bazarze) mamy wysyp porażek i hołoty? Co więcej, pochodzę z pokolenia wychowanego przez ludzi, którzy osiągnęli co nieco i chcieli żeby ich dzieci osiągnęły WIĘCEJ. I zostałem niechcący przez nich pozbawiony tego, co sami uznają za najcenniejsze w ich życiu, czyli beztroskiego, wspaniałego dzieciństwa, bo wmówili sobie i mi, że jak pozapieprzam za dzieciaka, to potem mi będzie dużo łatwiej. I tak zapieprzam odkąd pamiętam. Zapieprzam 30 lat. Mam dość zapieprzania. Zawsze było ciężko. Jest coraz gorzej. To, że nie stoję w kolejce w MOPSie po piwko i zasiłek nie jest dla mnie argumentem. Zapie*****m całe życie i chcę przestać, ale nie można. Nie jest mi lepiej i nigdy nie było. Stosunkowo niedawno sobie zdałem sprawę, że nigdy nie będzie (co, mam czekać do emerytury, której nie dożyję albo nie dostanę będąc na jednoosobowej działalności gospodarczej?). Czuję się oszukany i ograbiony z fundamentalnych praw dziecka i człowieka. I mogę sobie pogratulować, że wiem to czy owo i jestem dobry w tym co robię. I wiecie co, o kant ch*ja z tym, ostatnio musiałem od rodziny pożyczać pieniądze pomimo mojej fantastycznej, dobrze płatnej, wymarzonej pracy po wypasionych studiach. Chętnie bym to gówno zamienił na wspomnienia jak fajnie się grało po nocach w jakieś gry, kopało piłeczkę, czy dymało po krzakach za młodu (ostatnio mój tata mi wypalił z tego typu tekstami na rodzinnej imprezie, myślałem że go zatłukę na miejscu). I ja mam się starać teraz? No staram się, bo nie chciałbym być w skórze kogoś kto przychodzi po ratunek do osoby zmęczonej życiem i nienawidzącej swojej pracy i wszystkiego co ją do niej doprowadziło. Staram się dla mojej żony, która jest jedyną dobrą sprawą, jaka mi się w życiu przytrafiła. I coraz częściej się zastanawiam, czy warto. Co się zmieni jak mnie nie będzie oprócz tego, że przestanę się męczyć? Szczerze winszuję patusom, którzy mają jaja wyzyskiwać system, ciągnąć kasę za wypychanie z siebie dzieci, życie w konkubinacie i bezrobocie. TO jest życie, beztroska, spijanie śmietanki z ciężkiej pracy frajerów. Chyba lepiej jest tylko politykom. I ŻAŁUJĘ, że mam w sobie wstyd i ambicje, które nie pozwalają mi na takie życie, bo duszę się od zawsze i nigdy nie zaznałem chwili beztroski. I jak byście się nie brandzlowali swoimi umiejętnościami i kwalifikacjami, to nie wmówicie mi, że zapieprzanie przez całe życie jest w jakimkolwiek stopniu lepsze i godniejsze niż życie w przeświadczeniu, że ma się całe państwo za niewolnika. Jak ja bym chciał tydzień wolnego bez stresu, presji i wyrzeczeń... A są ludzie, dla których całe życie tak wygląda... Gdzie tu sprawiedliwość?
  15. To dobrze, chociaż niedobrze xD Nie no żart, jeszcze się grzebię po początkowych lokacjach i w sumie nie zrobi tragedii NewGame+ zwłaszcza jeżeli będzie nowy content Chociaż akurat w Dead Air początki są dramatyczne Tak czy owak - obiecałem obserwacje z misji - są niejednoznaczne... Wygląda na to, że reputacja przyznawana jest w jakiś sposób losowo w zakresie od do. Dla przykładu: Trzy misje dla Ekologów (w tym zlecenie na powinnościowca, zlecenie na swojego i zlecenie na samotnika) 1. 60 rep; 2. 110 rep; 3. 85 rep; Co ciekawe najwięcej dało "Zlecenie na swojego". Czy to reguła - ja nie znaju. Przy tym po zabiciu "swojego" reputacja spadła zaledwie o 60, co sugeruje, że a) Spadek reputacji za zabicie członka frakcji jest zależny od aktualnej reputacji w tejże (zgadzałoby mi się - po zabiciu bandytów, najemników itp. reputacja maleje w tempie 10-50, a kiedy zabijam samotnika przy reputacji 3000 - spadek zaliczam o 200) b) jest możliwość, że zlecenie na swojego daje mniejszy sadek reputacji (wątpię, ale nie wykluczam) Teraz tak: Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ DOJDZIESZ DO MOMENTU, KIEDY ZACZNIESZ DOSTAWAĆ MISJE NA JEDNĄ FRAKCJĘ, SZCZEGÓLNIE TAKĄ, NA KTÓREJ ZALEŻY CI BY PODNIEŚĆ REPUTACJĘ. TE MISJE NIE ZNIKNĄ I BĘDĄ SIĘ UPIERDLIWIE POWTARZAĆ U KAŻDEJ FRAKCJI, AŻ NIE ZATŁUCZESZ DELIKWENTA, KTÓREGO GRA NAZNACZYŁA. W takiej sytuacji, jeżeli dziesiąta osoba z rzędu daje Ci zlecenie "na jajo" należy: 1. Udać się do frakcji, do której należy obiekt pożądania reszty świata (np. Ekologów) i pytać o misję aż dostanie się "Zlecenie na swojego". Przyjąć. 2. Przejść się po frakcjach, w których chcemy zyskać względy - poczynając od najpotrzebniejszej (tej z najniższą reputacją/ najtrudniejszą reputacją do wbicia), co najmniej raz powinno nam się trafić zadanie na TĄ SAMĄ osobę, 2x reputacja za jednym brudzeniem rąk. Lub więcej (WYDAJE mi się, że przyjęcie zlecenia blokuje inne frakcje przed wydaniem tego samego zlecenia i jestem PRAKTYCZNIE PEWIEN, że nie dostaniemy dwa razy zlecenia na tą samą osobę od tej samej frakcji - czyli np dwóch powinnościowców nie każe nam zabić w tym samym czasie tej samej osoby). 3. Zabić, odebrać nagrody. Skoro doprowadziliście grę do takiego momentu stagnacji, pewnie czeka kolejna osoba do sprzątnięcia w ten sam sposób z innej frakcji. Szczególnie podkreślam przydatność polowania na przyjaciół. Jeżeli masz u kogoś 2000+ reputacji wydaje się, że większa szansa pojawia się na misje w stylu "zdobądź broń/mięso/dej apteczkem mam horom nerkem" pozwala to odrobić reputację nadszarpniętą zabijaniem pobratymców. TAKIE MISJE NALEŻY AKCEPTOWAĆ W CIEMNO I WYKONYWAĆ KIEDY NADARZY SIĘ OKAZJA. Samo zabijanie przeciwników frakcji może, ale nie musi stanowić stabilny przyrost reputacji - za dużo czynników losowych. Proponuję też wyznaczyć sobie 1-2 wrogów publicznych np bandytów, żeby w ciemno dało się brać wszelkie zlecenia na nich. //Edit - żeby nie spamować - czy jestem skończonym idiotą, że nie umiem komuś dodać + do reputacji, czy moja aktualna ranga po prostu na to nie pozwala?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.