Jump to content

Rola wydarzeń w offline w tworzeniu fabuły


Recommended Posts

NAZWA: Rola wydarzeń w offline w tworzeniu fabuły
TWÓRCA: Murarius

 

"Często twórcy modów wskazują na obecność "zupełnie nowej fabuły" jako cechy nowego, mniej lub bardziej rozbudowanego moda. Tak powszechnie, że nowy mod bez nowej fabuły nie jest już klasyfikowany jako "nowy mod". W tym krótkim artykule pozwolę sobie rozwinąć myśl: tworzenie nowej fabuły od podstaw jest całkowicie opcjonalne i znacznie bardziej pracochłonne niż ponowne przemyślenie jakiejkolwiek istniejącej fabuły, ponieważ każda fabuła zawiera już prawie nieograniczone możliwości samorealizacji autora, a te możliwości tkwią w wydarzeniach offline lub w wydarzeniach, które nie są w żaden sposób wyjaśnione w toku fabuły."

 

PRZYKŁAD Z ASORTYMENTEM HANDLARZY:

Spoiler

Na początek warto zignorować fakt, że każda wizja Strefy jest inna. Jest to zrozumiałe, ale lepiej po prostu przez to przejść, bo inaczej argumenty na temat "poprawności" lub "niepoprawności" fabuły tracą sens. Ale nie sposób nie stwierdzić, że nogi "smutnej" rozgrywki często wyrastają z mizernej fabuły, a raczej - z nieuważnie realizowanej. Osobiście widać jeden (choć oczywiście nie jedyny) ważny powód, dla którego "staje się jasne: nie, to nie to" – zbyt duża część fabuły jest przenoszona do offline lub pozostaje offline, zbyt wiele "domyślam się, co się stało", chociaż wszystko to można również wdrożyć online lub przynajmniej wyjaśnić.

Typowym przykładem jest asortyment kupców. Weźmy cierpliwego Sidorowicza: wiele realizacji jego asortymentu, od stałej dostępności po losowe. Co decyduje o wyborze konkretnego schematu? Wizja autora, chęć wyrównania. Świetnie. Jest to realizowane w następujący sposób:

oto przykład implementacji, prosty lub złożony, darmowy lub hardcore

tutaj przykład realizacji, prosty lub złożony, darmowy lub hardkorowy

I to wszystko. Nic więcej nie jest wyjaśnione. Konkluzja: Sidorowicz ma taki lub inny asortyment i ma go offline. Ale jak on to dostaje? To jest ten moment, który został pominięty.

Jeśli weźmiesz pod uwagę oryginalną mapę, na przykład od CCz, stanie się jasne, że Sidor ma tylko dwie opcje zdobycia czegoś:
1) z posterunku na południu;
2) od stalkerów (bandytów, wojskowych, cokolwiek) z wnętrza Strefy.
No dobrze, trzy: mogą zrzucić coś z helikoptera.

Tak więc, moment fabularny i zasady uzyskiwania nie są nigdzie realizowane. W najlepszym wypadku prześlizgnie się zadanie typu "oczyść teren z mutantów", co teoretycznie może wpłynąć na nieprzerwane uzupełnianie asortymentu. Ale pole jest bogate do zbioru fabularnego urodzaju. Jeśli wybierzemy opcję posterunku, to jest schemat dostaw (kalendarz, pora dnia), jest logistyka (asortyment dostarczany jest ręcznie lub transportem, drogą lub polami), jest ekonomia (nic nie przejdzie przez posterunek ot tak), jest relacja frakcji (dostawa wiąże się z ryzykiem utraty części ładunku, przychodzi z ochroną lub bez). Pewnie coś innego, do czego wystarczy wyobraźnia speca od fabuły. Tak, tak, już słyszę, jak ci, którzy to czytają, zaczynają mówić "ale jeszcze możesz…". Tak, możesz, oczywiście. Jest jeden fakt offline – uzupełnianie asortymentu – nieoczekiwanie naśladuje dość duży rozdział fabuły. I czy trzeba tłumaczyć, że fabuła ciągnie też za sobą realizację, równie ciekawą, na ile realizatorom wystarczy wyobraźnia i umiejętności (skrypty, pogoda, modele, itp.)? I to tylko według Sidorowicza. Skąd się bierze asortyment Barmana – pytanie jeszcze szersze, a na pierwszy rzut oka pytanie ślepe. Wiadomo, że zaopatrzenie najprawdopodobniej pochodzi od "Powinności", ale skąd jest ono u nich? Wielu zadawało to pytanie w ten czy inny sposób, ale ponieważ trudno jest przemyśleć dobry schemat, autorzy albo po prostu nie zwracają uwagi na ten moment, albo znajdują proste wyjście: wycinają ten asortyment, który, choć wygląda to logicznie, pokazuje, że autor był po prostu zbyt leniwy, żeby o tym pomyśleć.

 

PRZYKŁAD Z ROZKŁADEM SIŁ FRAKCJI/SPAWNEM NA LOKACJI:

Spoiler

Wysypisko porzuconego sprzętu, o które toczą się walki między mutantami, stalkerami, wojskowymi i bandytami. Co decyduje o obecności tej lub innej grupy w tym lub innym momencie? Wiemy, jak autor to definiuje (twardo lub losowo), ale dlaczego dokładnie twardo lub dokładnie losowo? W niektórych modach autorzy, jeśli uznają to za stosowne, wyjaśniają to (na przykład w dialogach), a w niektórych nie. Wydawałoby się, że moment jest nieistotny: cóż za różnica, kto tam jest teraz i dlaczego, skoro nie jest to w żaden sposób powiązane z fabułą? To tylko szczegół, który wynika z potrzeby zapełnienia przez kogoś pustego miejsca. I nie obchodzi nas, kto tam jest teraz, w momencie naszego wejścia tam, jedyna różnica polega na tym, że będziemy walczyć (jeśli obecni tam są wrogowie GG) lub nie będziemy walczyć, jeśli są przyjaciele lub jeśli tylko przejdziemy obok. Teren ten żyje własnym życiem, niezależnie od tego, czy się tam udamy, czy nie, i jeśli autor nie powiąże w żaden sposób wydarzeń na nim z fabułą, co zdarza się często, to de facto dostajemy część Strefy (i nie pustą, z własnymi obiektami, spawnem i jakimś wstępem!), całkowicie pominiętą w fabule. O tę część Strefy można zadać niewiarygodną liczbę pytań, a odpowiedzi na nie otwierają kolejne żyzne pole dla twórcy fabuły.

 

PRZYKŁAD Z ROZPRZESTRZENIENIEM INFORMACJI O CZYMŚ:

Spoiler

Weźmy modyfikację artefaktów. Wiemy, że informacje o tym, jak i co zmodyfikować, otrzymujemy z notatek mistrza od zleceniodawcy jako nagrodę za wykonanie zadania. Otóż np. realizacja pozyskania tych informacji też może być inna. Skąd on to wiedział? Jeśli istnieją informacje (i metodologia), że rzadki i cenny artefakt można zmodyfikować w jeszcze rzadszy i bardziej wartościowy, to w jaki sposób zdobyli go ci, którzy go rozpowszechniają? Jeśli ten stalker, który miał umowną "Nocną Gwiazdę", rzadką i kosztowną, to czy poszedł i rzucił nią we wszystkie anomalie z rzędu w nadziei, że może zajdzie transmutacja? Tak, istnieją historie o tym, jak artefakt przypadkowo wpadł w anomalię, przypadkowo pojawiła się modyfikacja i tak dalej. Ale czy takie informacje można umieścić w systemowy strumień? To najrzadszy przypadek. Są też naukowcy. Którzy eksperymentują (jak? w jakim celu? w jakich warunkach? jaką metodą? jakimi zasobami?) na artefaktach i otrzymują modyfikaty. Informacje o procesie i efektach docierają do nas w formie faktu i to często z ręki dziesiątej. Umowny Tolik na Kordonie za umowną kurtkę mówi nam, że "jak coś rzucisz, to otrzymasz to. Info od okularników!" W jaki sposób ta informacja rozprzestrzenia się od jajogłowych? Po co mieliby rozpowszechniać te informacje? W nagrodę za przysługę wykonaną przez jakąś postać. Jeśli przekażą te informacje bezpośrednio GG za zadanie, wszystko jest jasne. W innych przypadkach traci się historię. Wiemy tylko, że jakaś informacja dotarła od naukowców do Tolika. Przez dziesiątą rękę? Z pewnością. Przez jakie? Nie obchodzi nas to. A może bezpośrednio? Tak, to też nie ma znaczenia, informacje po prostu są, mamy ich dość i wykorzystujemy je do własnych celów… Ale stop! Tu znowu jest luka, znowu coś całkiem ciekawego z punktu widzenia fabuły wydarzyło się offline.

 

PRZYKŁAD Z URZĄDZENIEM STREFY:

Spoiler

W oryginalnym CCz anomalie były naprawiane. Następnie uczyniono je dynamicznymi. Potem nauczono się trochę je kontrolować (za pomocą artefaktów, dobrego słowa i pistoletu, itp.). I to wszystko? Maksimum, które można wycisnąć z fabuły, to to, że "Rubinowa bateryjka" eliminuje anomalię? Ale dlaczego jest likwidowana? Jak powstają anomalie? Dlaczego Striełok, który rozwiązał samą zagadkę Strefy, jest zupełnie nieświadomy, dlaczego pojawiają się anomalie i dlaczego tak funkcjonują? On wie, że "Elektra" jest razi prądem, a karuzela kręci i rozrywa. Wie. Z własnego doświadczenia lub z PDA. I to wszystko. Jak pojawiły się anomalie? Strefa ich stworzyła? Dlaczego Striełok jest taki pewien? Sacharow mu tak powiedział? A może to Sacharow steruje anomaliami z bunkra? Może historia "Świadomości" to kolejna bajka, ale tak naprawdę to kujony z Jantaru stoją za wszystkim? Może nie ma "Świadomości"?.. Może...

 

WNIOSKI:

Spoiler

Jak widać, jest to bardzo łatwe do rozwinięcia, a chodzi tu o wiele sposobów - w wyobraźni konkretnego autora. Najważniejsze w tym podejściu jest to, aby nie brać wydarzeń offline za coś obowiązkowego, niepodlegającego rozpatrzeniu, a to natychmiast tworzy łańcuch "Ogólna fabuła" -> "Linie fabularne" -> "Zadania". Ale łatwo jest "rozpłynąć się" w fantazjach. Fabuła zbudowana na takim podejściu musi być oczywiście przemyślana i ściśle przestrzegana w realizacji, w każdym razie do momentu napisania konkretnych questów i oczywiście w miarę możliwości, gdyż realizacja fabuły może być trudna przy dostępnych środkach gry, więc polot fantazji trzeba w pewnym stopniu trzymać w ryzach i po prostu wrócić do tego, że nawet w oryginalnej historii wiele rzeczy jest w offline, a to może być używane nawet bez szczególnego zamiłowania do jednej rzeczy.

Kończąc i podsumowując, wróćmy do Sidorowicza (ale on jest tu tylko przykładem – no cóż, z kogoś trzeba brać przykład!). Rozważyłem trzy opcje uzupełnienia jego asortymentu: posterunek, wewnątrz, zrzut z helikoptera. Ale biada tej osobie od fabuły, która zdecydował się rozwinąć ten moment w fabule i jednocześnie zgodziła się ze mną co do liczby opcji uzupełnienia asortymentu. Nie dałem kilku dodatkowych opcji i nie mam zamiaru ich dawać - aby było jasne, że nie ma takich wydarzeń offline, które byłyby ograniczone dowolną liczbą opcji rozwoju. Fabuła, którą piszesz, jest twoją fabułą i tylko ty możesz wymyślić i określić jej rozwój w ogóle lub w częściach.

 

NA ZAKOŃCZENIE:

Spoiler

Celowo wzięto trzy lokacje z początku gry z oryginalnego Cienia Czarnobyla. Faktem jest, że wydarzenia offline w lokalizacjach blisko centrum Strefy są znacznie ważniejsze. A proste, powierzchowne przykłady na Kordonie, Wysypisku i Barze powinny tylko dać do zrozumienia, że bogactwo potencjalnej fabuły można zapewnić już na początkowym etapie gry. Oczywiście trudno spierać się z faktem, że prędzej czy później, bez wyjątku, wszelkie wydarzenia – czy to offline, czy online – sprowadzą się do zadania typu "znajdź-przynieś-zabij". Myślę, że nie powinieneś być tym rozczarowany, bo raczej nie da się od tego uciec. Ten fakt należy zaakceptować i skupić się na najważniejszej rzeczy: opracowanie zupełnie nowej fabuły (co może ogólnie utrudnić budowanie moda, zarówno na początkowym etapie, jak i późniejszych, gdy realizacja jest w toku) nie jest konieczne, ponieważ może wystarczyć tylko rozwinięcie offline momentów już istniejącej fabuły. Przy pewnej dozie fantazji, każde (!) pytanie z tego artykułu pociągnie za sobą gałąź fabularną, a nawet kilka, plus kilka zadań wieńczących fabułę, a to właśnie generuje i w dużej mierze determinuje samą rozgrywkę, aż do ciekawości i nieprzewidywalności, do której wielu aspiruje.

 

ŹRÓDŁO:

https://ap-pro.ru/forums/topic/1032-rol-offlayn-sobytiy-v-sozdanii-syuzheta/

  • Important 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.

Comunity