Jump to content

Najtrudniejsze misje


Recommended Posts

Czyli jednak dla większości najtrudniejszy jest Czerwony Las. Zgadzam się, ale mam nauczkę jak raz przechodziłem, miałem SEVE, a przez całe x19, Czerwony Las, Prypeć, Elektrownię, Sarkofag. Było strasznie ciężko, bo powinienem wziąć jakiś zapasowy pancerz, ale jak miałem 2000 naboi do G36, i 500 do VSS Vintoreza , to i tak byłem na granicy przeciążenia. No i jeszcze 20 apteczek, 10 bandaży. Więc, nawet Kombinezon Wojskowy w Prypeci mi nie pomógł. (za mała odporność na radiację, w Elektrowni). Więc jaki z tego morał? Przed x19 zaopatrzcie się w drugi pancerz, bo potem będzie ciężko wrócić! ;-)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...
  • 2 months later...

Mi generalnie ani Czerwony Las ani Prypec kłopotu nie sprawiły, to była bułka z masłem ja sie meczyłem dlugo przy misji z Agropromem ( tzn ta z wojskowymi dokumetami ) , atakowalem od frontu mialem poczciwego kalacha bez lunety i to krotkiego a niezbyt duzo ammo jakies 700 szt co przy ataku w dzien byla iloscia smieszna , poniewaz ammo szlo tam jak swieze bulki , kiedy juz udalo mi sie wydostac te dokumety przyszedl czas na podziemia to byla katorga musialem sie wycofac z powodu braku medykametow oraz ammo... Kiedy powrocilem nie bylem doswiadczony w walce z pijawkami ktore tam grasowaly wiec kazde spotkanie = smierc , ale po jakims czasie doszlem do perfekcji . Inna misja srawiajaca klopoty byla ta z uratowaniem czlonka powinnosci w dolinie mroku tyle ludu a ja oczywoscie tylko kalach bez dodatkow i skromna ilosc ammo , ale jakos to poszlo za ktoryms razem Jedna z trudniejszych nie pod wzgledem moze takiej typowej trudnosci ale raczej sposobu wykonania byla ta z uratowaniem doktorka w dziczy , to ten ktorego helikopter zestrzelili dopiero za 6 razem kiedy przechodziłem GRE !! udalo mi sie go uratowac zawsze mi go zastrzelili nie wiem czemu ... ale udalo sie i bylem dumny reszta to w mniejszym stopniu lzejsze badz trudniejsze misje

Link to comment
Share on other sites

Ja zawsze kolekcjonuje bron.

Ja tak samo ;-) Tyle ze nie wiem teraz co ty rozumiesz pod pojeciem kolekcjonuje broń, u mnie wygladało to, tak że zawsze posiadałem przynajmniej jedna sztuke broni kazdego rodzaju, wiec jak wybierałem sie na polowania czy misje badż tak poszalec mogłem wybierac dowolny asortyment i zawsze dobrac cos do okazji , lubiłem np full kałacha i shotguna wziaść do tego dosyć troche ammo , i poszalec gdzies na pijawkach czy w jantarze

Aaaa i zbierałem takze kase, bardzo czesto mam ponad 1.000.000 rubli :lol: A nie raz i wiecej byo lubie miec świadomośc że stać mnie na wszytsko ;-)

Link to comment
Share on other sites

Pamiętam jak dziś jak pierwszy raz grałem w SoC i jaką trudność (piekielną) sprawiło mi...przejście pierwszej ważniejszej misji (wyczyszczenie tej mini bazy bandytów w Kordonie zaraz po drugiej części drogi od bazy Sidora). Zginąłem chyba ze 20 razy (na poziomie Stalker), zmniejszyłem poziom trudności na nowicjusz i było trochę lepiej ale i tak bardzo trudno. Oczywiście teraz przejdę bez większych problemów grę nawet na mistrzu czy weteranie, ale to dlatego, że wszystko znam na pamięć. Dużo bym dał za to, żeby trzecia część gry (o ile będzie) wywarła na mnie tak piorunujące wrażenie jak SoC.

Link to comment
Share on other sites

.Dużo bym dał za to, żeby trzecia część gry (o ile będzie) wywarła na mnie tak piorunujące wrażenie jak SoC.

Musze Ci przyznac racje , na mnie takze zrobila wrazenie i to duze rozgrywka nie byla to jakas tam gra w ktorej mogli do ciebie nawalac jak do tarczy , a gra w której trzeba bylo myslec a nie tylko isc przed siebie bylem w tak duzym szoku ze przez 3 dni nie wychodzilem poza most w kordonie bo oswajalem sie z gra ... stare dobre czasy

Link to comment
Share on other sites

Mi na weteranie sprawiało trudność uratować Krugłowa ... i ten cały Jantar , a najbardziej mnie denerwowały momenty gdy strzelam do zombiaka z trs 301 , a nagle wyskakuje snork i rozwala Krugłowa , jak nie snork to 2 zombi z boku go zaciukają. No i ci przeklęci monoliciarze w Prypeci .

Kolego,poprawiłem trochę tekst...pisz staranniej bez rażących błędów-bas001

Link to comment
Share on other sites

hmm...co było dla mnie najtrudniejsze? w SoC dużo problemów za pierwszym razem przysporzył mi sarkofag, bo dotarłem bez żadnych medykamentów, jako broń gauss z jednym strzałem w baterii , a kombinezon seva, no ale jakoś się udało (za którymś razem) zdobyć ekwipunek

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.