Jump to content

Yossarian

Redaktor
  • Content Count

    818
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    51

Yossarian last won the day on June 25

Yossarian had the most liked content!

Community Reputation

1760 Przyjacielski

2 Followers

About Yossarian

  • Rank
    Przewodnik

Profile Information

  • Ruble
    2458
  • Frakcja
    Renegaci
  • Procesor
    i7 960
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    ビエルスコビャワ
  • Broń Główna
    Satyra w krótkich majteczkach
  • RAM
    16GB DDR3
  • Karta graficzna
    Nvidia Quadro 4000
  • System operacyjny
    Winda 8.1 64bit

Recent Profile Visitors

3387 profile views
  1. @3OM6AKAH Nie żebym się czepiał, bo wrzucasz naprawdę klimatyczne obrazki, ale tak dla przypomnienia wszystkim: Każdy kolejny screen (powyżej dwóch) w poście dajemy w spoiler. Chyba że coś się zmieniło od czasu, gdy taka zasada obowiązywała, to proszę o skorygowanie mojej uwagi.
  2. Terytorium naszego kraju systematycznie powiększa się na północ, południe i wschód. Granice poszerzyliśmy już na Bałtyku i przy granicy z Czechami, a niebawem możemy zyskać dodatkowe kilkadziesiąt kilometrów kwadratowych za Bugiem. Dane pochodzące z Głównego Urzędu Statystycznego wskazują, że powierzchnia naszego kraju powiększa się. W ubiegłym roku nasze granice na Morzu Bałtyckim poszerzone zostały o dodatkowe nieco ponad 16 kilometrów kwadratowych (1643 hektary). Stało się to po tym, gdy w życie weszło rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 13 stycznia 2017 roku w sprawie szczegółowego przebiegu linii podstawowej, zewnętrznej granicy morza terytorialnego oraz zewnętrznej granicy strefy przyległej Rzeczypospolitej Polskiej. Nastąpił tym samym wzrost powierzchni miast o 10 kilometrów kwadratowych (1045 hektarów), zaś terenów wiejskich o 5 kilometrów kwadratowych (598 hektarów). O dokładnie 1159 ha zwiększyła się powierzchnia woj. pomorskiego (w jego obrębie powiatów: puckiego o 904 ha i nowodworskiego o 255 ha) oraz o 484 ha woj. zachodniopomorskiego (miasta na prawach powiatu Świnoujście). W woj. pomorskim zwiększył się obszar: Helu (123 ha), Jastarni (218 ha), Krokowej (266 ha) i Władysławowa (297 ha) w pow. puckim, Krynicy Morskiej w pow. nowodworskim (255 ha) oraz w woj. zachodniopomorskim Świnoujścia. Z kolei od Czechów mamy otrzymać niemal 3,7 kilometra kwadratowego (370 hektarów) obszaru w Zachodnich Sudetach. Sprawa ta dotyczy niesprawiedliwego ustalania granic w 1958 roku. Polska oddała wtedy Czechom 1205,9 ha terenu, a Czechy Polsce - 837,46 ha. Dług graniczny wynosi więc 368,44 ha. Nasi sąsiedzi są zobowiązani zwrócić nam ten fragment terytorium. Podobnie będzie z Ukrainą, ponieważ tamtejsza Państwowa Służba Audytorska oszacowała, że Polska może rościć sobie prawa do 50 kilometrów kwadratowych (5000 ha) obszaru za Bugiem. Dla porównania to obszar 10-krotnie mniejszy od Warszawy, ale zarazem większy od większości stołecznych dzielnic, mniejszy tylko od Wawra i Białołęki. Przyczyną jest brak uregulowania biegu Bugu przez stronę ukraińską. Z tego powodu koryto wędruje w głąb Ukrainy, a biorąc pod uwagę to, że granica przebiega przez jego środek, Ukraina musi oficjalnie uznać utratę swojego terytorium na rzecz Polski. Co ciekawe, Ukraińcy raczej nie przeznaczą funduszów na regulację Bugu, ponieważ mogą one sięgać nawet powyżej 50 milionów euro. Powiększenie Polski, to które już doszło do skutku, a także to planowane na przyszłość, o niecałe 70 kilometrów kwadratowych, nie może się równać z tym, ile nowego terytorium w ostatnim czasie zyskała np. Rosja. Po konsultacjach z odpowiednią komisją ONZ i uzgodnieniu z Japonią rozszerzono granicę na kontynentalnym szelfie Morza Ochockiego o ponad 50 tysięcy kilometrów kwadratowych. To 100 razy więcej niż wynosi powierzchnia Warszawy, 2 razy więcej od województwa lubelskiego i 6 razy mniej od powierzchni Polski. Przemyślenia zapożyczone Źródło: https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2019-10-30/polska-powieksza-sie-we-wszystkich-kierunkach-ukraina-bedzie-musiala-nam-oddac-tereny-nad-bugiem/ YouTube
  3. Panie i Panowie - Führer. Tfu! Znaczy - Burer. Przyjemnego oglądania.
  4. Google potwierdza przełom dotyczący supremacji kwantowej. Gigant z Mountain View udowodnił, że istnieją problemy, z którymi poradzą sobie tylko komputery kwantowe. Komputery kwantowe to przyszłość Już jakiś czas temu na stronie NASA pojawił się wpis informujący o osiągnięciu Google, ale szybko go usunięto. Teraz w "Nature" opublikowano kompletny artykuł dowodzący przełomu w pracach nad komputerami kwantowymi. O co dokładnie chodzi? Google zbudowało Sycamore - komputer kwantowy składający się z 54 splątanych kubitów (jeden okazał się niesprawny, więc formalnie było ich 53). Był on w stanie w 200 sekund wykonać obliczenia, które najpotężniejszemu klasycznemu superkomputerowi zajęłyby 10 000 lat. Oznaczałoby to, że obliczenia obejmujące wygenerowanie liczb losowych są zasadniczo niemożliwe na komputerze innym niż kwantowy. Nic dziwnego, że firma IBM, która obsługuje superkomputer, o którym mowa, kwestionuje twierdzenia Google. Na oficjalnym blogu opublikowała informację, że na obliczenia zajmujące komputerowi kwantowemu 200 sekund, na tradycyjnej maszynie będzie trzeba 2,5 dnia, a nie 10 000 lat. Eksperci IBM twierdzą, że ktoś w Google "nie uwzględnił w pełni wystarczającej ilości miejsca na dysku" podczas szacowania. Pomimo prób IBM, wielu naukowców z zadowoleniem przyjęło informację o supremacji kwantowej Google. Niektórzy nawet porównują to z pierwszym lotem braci Wright w 1903 r. Wiele wskazuje na to, że powoli wchodzimy w erę komputerów kwantowych, które pozwolą na przeprowadzanie niemożliwych do tej pory obliczeń. Źródło: https://nt.interia.pl/technauka/news-supremacja-kwantowa-google,nId,3297269
  5. To w tym miejscu rozegrały się dramatyczne wydarzenia, które ostatecznie doprowadziły do zniszczenia reaktora nr 4 i potwornej katastrofy w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Jej skutki Europa odczuwa aż do dziś. Poziom promieniowania w sterowni, która została otwarta przez władze Ukrainy dla zwiedzających, przekracza tam normy aż 40 tysięcy razy. Pomimo tego faktu, pobyt tam przez ok. 5 minut w żaden negatywny sposób nie wpłynie na zdrowie śmiałków. Każdy chętny będzie musiał ubrać tylko strój zabezpieczający, w postaci białego kombinezonu, maskę i odpowiednie buty. Szacuje się, że w przyszłym roku sterownię i sam Czarnobyl odwiedzi grubo ponad 100 tysięcy ludzi. Kilka lat temu, władze Ukrainy postanowiły odmienić te ponure i usłane tragicznymi historiami miejsce w bardziej przyjazny dla życia skrawek naszej planety. Po ustawieniu nowego sarkofagu, który ochroni Ukrainę i całą Europę przed emisją substancji promieniotwórczych na 100 lat, teraz można przystąpić do realizacji planu zmiany tego obszaru na proekologiczny i otwarty dla turystów z całego świata. Główna część Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia pozostanie zamknięta jeszcze przez wiele lat, ale na jej obszarze mają powstać największe na świecie farmy solarne i wiatrowe. Co ciekawe, władze chcą, by na jej granicach powstały nowe miasta. Po serialu Czarnobyl w telewizji HBO, zainteresowanie Czarnobylem i jego okolicami tak bardzo wzrosło na całym świecie, że rząd nie może nie wykorzystać tego faktu. Źródło: https://www.geekweek.pl/news/2019-10-03/slynna-sterownia-reaktora-nr-4-w-elektrowni-w-czarnobylu-otwarta-dla-wszystkich-turystow/
  6. Bileciki do kontroli proszę - czyli bliskie spotkania z kontrolerem Przyjemnego oglądania.
  7. Mało tego. Imputuje się im skłonności pedofilskie Chociaż w tym kraju może chodzić o "czarnych" niekoniecznie wg. koloru skóry
  8. Start statku Sojuz MS-14 z robotem na pokładzie odbędzie się już 21 sierpnia. Skybot F-850 będzie zdobywał cenne umiejętności i wspomagał pracę kosmonautów w ramach projektu cyber-załoga. Armia rosyjska pokłada wielkie nadzieje w robotach budowanych w ramach projektu Final Experimental Demonstration Object Research (F.E.D.O.R.), przez wojskową agencję badawczą Advanced Research Fund. Docelowo mają to być w pełni autonomiczne maszyny-zabójcy, które będą zdolne do wykonywania najbardziej karkołomnych misji na polach walki na Ziemi i w przestrzeni kosmicznej. Kreml nie ukrywa, że ich rolą będzie ochrona instalacji kosmicznych, baz na Księżycu i Marsie oraz w przyszłości kosmicznych więzień dla najgroźniejszych przestępców. Oczywiście nasi sąsiedzi za nic mają sobie prośby Organizacji Narodów Zjednoczonych i najbardziej znanych ludzi świata technologii, o zaprzestanie rozwoju algorytmów sztucznej inteligencji i robotów przeznaczonych do masowego zabijania ludzi. Skybot F-850 już teraz może poszczycić się niezłymi zdolnościami. Potrafi strzelać z pistoletu i broni maszynowej oraz poruszać się pojazdami i podnosić ładunki o masie do 20 kilogramów. Może też w ciekawy sposób konwersować z ludźmi. Roskosmos zapowiedział, że ma plan wysłania Iwana na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Start statku Sojuz MS-14 odbędzie się już 21 sierpnia. Skybot F-850 będzie zdobywał cenne umiejętności i wspomagał pracę kosmonautów w ramach projektu cyber-załoga. Agencja wylicza, że koszt pobytu ludzi w kosmosie to kilka milionów dolarów. Roboty mogłyby bez problemu ich wyręczyć w przeprowadzaniu eksperymentów i zaplanowanych zadań, i to przy małych nakładach finansowych. W dodatku roboty mogą pozostać na orbicie przez lata, tymczasem dla ludzi taki pobyt wiązałby się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Po roku 2025, Międzynarodowa Stacja Kosmiczna ma zostać zlikwidowana lub przekazana w prywatne ręce. Prawdopodobnie przejmą ją firmy, które będą kontynuowały swoje eksperymenty m.in. ze świata medycyny. Wówczas najlepszym i najtańszym rozwiązaniem staną się zaawansowane humanoidalne roboty takie jak Iwan. Plan Kremla jest też odpowiedzią na wizję Donalda Trumpa i Pentagonu, która zakłada stworzenie Amerykańskich Sił Kosmicznych. Przypomnijmy, że na orbicie jest już robot o nazwie CIMON od Airbusa i IBM-a. Dysponuje on zaawansowanymi algorytmami sztucznej inteligencji i możliwościami obliczeniowymi słynnego Watsona. Robot wygląda jak kula do kręgli i jest w pełni autonomiczny. Źródło: https://www.geekweek.pl/news/2019-08-13/rosyjski-robot-bojowy-iwan-leci-na-ziemska-orbite-bedzie-uczyl-sie-sztuki-przetrwania/ YouTube
  9. A po co zaprzątać sobie głowę nauką? Szare komórki trzeba oszczędzać. Niektórzy przez całe życie niespecjalnie je eksploatują Sprzed paru lat, ale pomijając cyferki za "usługę", chyba dalej aktualne, https://natemat.pl/148063,lewy-dyplom-magistra-zamiast-pieciu-lat-na-uczelni-dostaniesz-go-w-piec-dni-handel-falszywkami-kwitnie
  10. 8 sierpnia na centralnym poligonie doświadczalnym Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej (WMF) w rejonie miejscowości Nionoksa w obwodzie archangielskim doszło do wybuchu i pożaru, w wyniku którego dwie osoby zginęły, a od siedmiu do piętnastu kolejnych zostało rannych. Według oświadczenia Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej (MO FR), do wypadku doszło podczas testu silnika odrzutowego na paliwo ciekłe. Około godz. 12 czasu lokalnego w Siewierodwinsku zanotowano krótkotrwały wzrost promieniowania tła. Rosyjskie Ministerstwo Obrony nie informuje jakie typu pocisk uległ zniszczeniu. Mógł to być model manewrujący zasilany paliwem ciekłym lub rakietowy pocisk balistyczny, również na paliwo ciekłe. Tego typu broń znajduje się na wyposażeniu rosyjskiej Marynarki Wojennej. Mógł być to również prototyp rakiety nowej generacji Agencja prasowa TASS początkowo poinformowała, że do wypadku doszło na nieokreślonej jednostce pływającej Floty Północnej WMF w swojej bazie macierzystej w Siewierodwinsku, leżącej ok. 30 km na wschód od Nionoksy. Inne źródła, powołujące się na oficjeli, informowały, że wybuch mógł nastąpić na jednostce testowej lub barki bez własnego napędu. Informacja MO FR zawiera tylko określenie ośrodek testowy. Po wypadku,WMF zdecydowała o zamknięciu obszaru przestrzeni powietrznej, obszaru lądowego i akwenu morskiego nad Morzem Białym o długości ok 30 km i szerokości 8 km (co daje powierzchnię około 250 km2). Ksenia Judina, rzeczniczka władz miejskich w Siewierodwinsku poinformowała o krótkotrwałym wzroście promieniowania tła. Departament Ochrony Ludności sprecyzował później, że dwa czujniki zautomatyzowanego systemu monitoringu radiacyjnego zanotowały odczyt 0,11 milisiwertów (mSv) na godzinę. Gdyby promieniowanie było nieustające, w przeliczeniu na jeden rok byłaby to wartość ponad 964 mSv. Średnie tło promieniowania naturalnego na Ziemi wynosi 2,4 mSv/rok. Zatem krótkotrwała wartość promieniowania po wypadku na poligonie była znacznie wyższa od poziomu naturalnego. Później poinformowano, że poziom promieniowania uległ znormalizowaniu. W międzyczasie pojawiły się niepotwierdzone doniesienia, że mieszkańcy okolic otrzymali instrukcje dotyczące podjęcia środków ostrożności w celu uniknięcia narażenia na promieniowanie. MO FR oświadczyło z kolei, że żadne szkodliwe substancje nie zostały wyemitowane do atmosfery, a promieniowanie tła jest na normalnym poziomie. Wśród poszkodowanych i zabitych są pracownicy przemysłu obronnego, którzy zostali ewakuowani na pokładzie śmigłowca transportowego Mi-8. Warto odnotować, że zgodnie z fotografiami opublikowanymi przez media, personel ratunkowy był ubrany w kombinezony przeciwradiacyjne i wyposażony w liczniki Geigera-Müllera Analiza Co ciekawe, anglojęzyczna wersja strony agencji TASS powołującej się na oświadczenie MO FR, informowała o silniku odrzutowym na paliwo ciekłe, podczas gdy rosyjska wersja o silniku na paliwo ciekłe. Inna rosyjska agencja prasowa, RIA Nowosti, opisała z kolei feralne urządzenie jako silnik rakietowy na paliwo ciekłe. Należy dodać, że poligon w Nionoksie służy do testowania pocisków manewrujących, napędzanych silnikiem odrzutowym, jak i rakietowych pocisków balistycznych na paliwo ciekłe i stałe czy pocisków przeciwlotniczych na paliwo stałe. Większość silników odrzutowych jest zasilana paliwem ciekłym, dlatego wskazywanie w informacji na rodzaj paliwa wydaje się zbędne. Inaczej jest w przypadku silnika rakietowego, gdzie wykorzystanie różnych rodzajów paliwa jest powszechne i jego rodzaj jest istotny z punktu widzenia działania i przeznaczenia silnika. Istnieje zatem kilka typów pocisków i jednostek napędowych, które mogły ulec katastrofie. Jeśli zniszczeniu uległ silnik rakietowy, to mógł to być napęd morskiego pocisku balistycznego R-29RMU Siniewa/RSM-54 (w kodzie DIA/NATO Skiff, indeks GRAU 3M27) lub jego rozwinięcie R-29RMU2.1 Łajner. Każdy z trzech stopni tych pocisków jest napędzany silnikami rakietowymi na paliwo ciekłe. Siniewa znajduje się na uzbrojeniu strategicznych okrętów podwodnych o napędzie jądrowym projektu 667BDRM Delfin (w kodzie NATO: Delta IV), gdzie zastąpiły po 2007 starszą wersję R-29RM Sztil. Każdy z pocisków przenosi 10 głowic jądrowych o mocy 100 kT każda. Łajner został przetestowany po raz pierwszy w 2011 i wszedł do służby trzy lata później. Przenosi do 12 głowic po 75 kT każda. Jeśli założyć, że w wypadku eksplodował silnik odrzutowy, to mogą to być różnego typu pociski manewrujące lub przeciwokrętowe, będące na wyposażeniu WMF, począwszy od pocisków z rodziny 3M-54 Kalibr, Ch-35 Uran, P-700 Granit czy P-800 Oniks. Mógł to być także pocisk starszego typu, dlatego podatny na awaryjność, który mógł być wykorzystany jako pocisk-cel dla obrony przeciwrakietowej (np. P-15 Termit). Inną opcją jest awaria pocisku będącego w fazie opracowania lub rozwoju. Rosja prowadzi obecnie program testowy wyposażonego w głowicę jądrową pocisku manewrującego 9M730 Buriewiestnik o napędzie nuklearnym, który wcześniej miał sprawiać problemy. Tajemnicą pozostaje dokładna charakterystyka układu napędowego, a mianowicie jaki typ silnika jest zastosowany. Według źródeł rosyjskich może to być pochodna silnika na paliwo ciekłe RD-0410, opracowywanego w latach 1965-1980. Obecnie trwają bowiem prace nad jego udoskonaloną wersją w ramach projektu TEM na potrzeby badań kosmosu. Wypadek mógł dotyczyć także będącego w fazie rozwoju hipersonicznego pocisku manewrującego 3M22 Cirkon, który ma być napędzany silnikiem strumieniowym z naddźwiękową komorą spalania (Supersonic Combustion Ramjet, Scramjet). Silniki tego typu także są zasilane paliwem ciekłym. Pocisk miał zostać dotąd przetestowany czterokrotnie, ale dotąd nie ujawniono jego fotografii. Do końca 2019 miał zostać przetestowany na fregacie rakietowej RFS Admirał Gorszkow (417), projektu 22350 Źródło: https://www.milmag.pl/news/view?news_id=2683
  11. Międzynarodowy zespół ekspertów przeprowadził zakrojone na szeroką skalę badania związane z uwalnianiem się promieniotwórczych substancji z sarkofagu, który powstał tuż po katastrofie w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Raport zbiegł się w czasie z emisją na HBO rewelacyjnego filmu o nazwie Czarnobyl, który dokładnie opisuje wydarzenia związane z katastrofą. Stał się on najpopularniejszym w historii telewizji i zwrócił uwagę ludzi z całego świata na problem odpowiedniego zabezpieczenia tego miejsca. Najnowszy raport przeraził nie tylko władze Ukrainy, ale również organizacje zajmujące się monitoringiem obiektów jądrowych, które mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla ludności. Okazuje się, że stary sarkofag znajduje się w opłakanym stanie i może rozpaść się w każdej chwili, co doprowadzi do ponownej emisji substancji promieniotwórczych. Co prawda Czarnobylska Elektrownia Jądrowa jest już chroniona przez nowy, potężny sarkofag, który góruje nad starym i jest największą lądową konstrukcją powstałą w historii ludzkości, to jednak zawalenie się tego pierwszego może doprowadzić do zagrożenia zdrowia ludzi pracujących na miejscu, a nawet do uwolnienia się substancji radioaktywnych, gdyż nowy sarkofag nie był projektowany na taki rozwój wydarzeń. Wewnątrz nowego sarkofagu znajduje się stary sarkofag, który jest w opłakanym stanie. Inżynierowie i naukowcy od jakiegoś czasu mają plan rozbiórki starego sarkofagu, ale w obliczu nowych danych o zagrożeniu jego rozpadem, będą musieli zweryfikować swoje projekty i znacząco przyspieszyć prace likwidacyjne, zanim będzie za późno. Nowy sarkofag ma wytrzymać ok. 100 lat, ale jeśli stary rozpadnie się w niekontrolowany sposób, jego bezpieczeństwo znacznie się obniży. Przedsięwzięcie polegające na rozbiórce obiektu ma pochłonąć 80 milionów dolarów. To wszystko będzie wiązało się z kolejnymi ogromnymi wydatkami, na które rząd Ukrainy nie tylko nie może sobie pozwolić, ale również nie dysponuje takimi funduszami, a przecież w grę wchodzi bezpieczeństwo nie tylko mieszkańców tego kraju, ale również całego kontynentu. Prace demontażowe starego sarkofagu mają zakończyć się w 2023 roku. Do tego czasu miejmy nadzieję, że konstrukcja wytrzyma, a w okolicy Czarnobyla nie wystąpią wstrząsy sejsmiczne, masowe powodzie, pożary lasów i inne groźne zjawiska, bo ponownie wszyscy znajdziemy się w poważnym niebezpieczeństwie. Źródło: https://www.geekweek.pl/news/2019-08-09/sarkofag-na-elektrowni-jadrowej-w-czarnobylu-jest-w-tragicznym-stanie/
  12. @vidkunsen "Piekło na Pacyfiku" Prawie mój rówieśnik https://www.filmweb.pl/film/Piekło+na+Pacyfiku-1968-37617 @tom3kb Dość osobliwie się dogadywali w tej "Kukułce". Jeżeli mnie pamięć nie myli to wynikiem tych pogadanek były bliźniaki
  13. Niebo nad północną półkulą Ziemi w wielu miejscach zauważalnie zmieniło kolor. To niezwykłe wydarzenie miało miejsce z powodu ogromnych pożarów na Syberii, gdzie łączna powierzchnia pożaru według niektórych szacunków przekroczyła 30 tysięcy kilometrów kwadratowych. To tyle, ile powierzchnia Belgii. Pożary na Syberii objęły obszar nawet 4 milionów hektarów! Doniesienia o zmieniających się kolorach nieba docierają z różnych miejsc. Na przykład w niemieckiej Saksonii sfotografowano zachodzące Słońce w dziwnym - pomarańczowym, fioletowym i czerwonym - odcieniu. Również w ciągu dnia można było zauważyć zmianę kolorów nieba, ale było to znacznie trudniejsze ze względu na kąt padania promieni słonecznych na Ziemię. Najprawdopodobniej zjawiska optyczne są bezpośrednio związane z pożarami na Syberii, gdzie płoną rozległe obszary tajgi. Dym wędruje już tysiące kilometrów i dociera do Kanady, a także USA. Sytuacja jest tak poważna, że Rosja rzuciła do walki z pożarami prawdziwą armię. Zmobilizowano rekordową liczbę samolotów gaśniczych i helikopterów, mimo to ogień wciąż się rozprzestrzenia i jest jeszcze daleko do opanowania sytuacji. Pomoc Rosji w radzeniu sobie ze skutkami tego kataklizmu zaoferował już prezydent Donald Trump. Jest jednak mało prawdopodobne, aby oferta USA została przyjęta. Zresztą Amerykanie w tej chwili sami muszą sobie radzić z pożarami na Alasce, które dodatkowo pogarszają sytuację. Skalę pożarów na Syberii najlepiej oddaje porównanie ich do wielkich pożarów w Kalifornii w zeszłym roku, które objęły 20 tysięcy hektarów. W przypadku pożarów na Syberii mówimy nawet o 4 milionach hektarów! Źródło: https://nt.interia.pl/technauka/news-z-powodu-ogromnych-pozarow-na-syberii-niebo-nad-polkula-poln,nId,3134193
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.