Skocz do zawartości

Arni

Weteran
  • Zawartość

    97
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Arni w Rankingu w dniu 29 Wrzesień 2016

Arni posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

152 Przyjacielski

1 obserwujący

O Arni

  • Tytuł
    Kot
  • Urodziny 1998.07.07

Informacje

  • Ruble
    304
  • Frakcja
    Stalkerzy
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Przysietnica
  • Broń Główna
    SIG 550

Ostatnie wizyty

1 684 wyświetleń profilu
  1. Niezapowiedziany projekt

    Na swoim twitterze GSC dało info o giveawayu kluczy do wszystkich gier z serii. A giveaway jest sponsorowany właśnie przez nich... także wicie, rozumicie....
  2. Niezapowiedziany projekt

    @Sierioża w kwestii Stalkera 2 są jak dla mnie dwa główne problemy: 1. Rozmiar i jakość projektu - powiedzmy sobie szczerze, gdyby w drodze była kolejna gra w serii, to żeby miała jakiś sens, to - moim zdaniem - rozmachem musiała by przebić wszystkie trzy poprzednie części razem wzięte, i to kilkukrotnie. I nie chodzi tu już nawet o rozmiar mapy czy grafikę - wszystko musiało by być DUŻO lepsze niż w którejkolwiek części oryginalnej trylogii: fabuła, grafika, klimat, gameplay. Jednocześnie GSC nie powinno zapożyczać wszelakich mechanik rozgrywki z innych produkcji, które nie pasowały by klimatem czy generalną koncepcją gameplayową do gry. Jeżeli mają robić Stalkera, to niech pozostanie on Stalkerem - z lepszą grafiką, dźwiękami, świetną mapą i fabułą - ale pod względem gameplayu ma to być Stalker taki, jakiego znamy i kochamy. 2. Ryzyko związane z projektem - ciekawsza i trudniejsza w moich oczach kwestia. Zrobienie remastera a pełnoprawnej gry to dwie różne rzeczy, czego raczej tłumaczyć nie muszę. I tutaj fakt, porządnie zrobiony remaster na nowym silniku dałby im nie tylko zastrzyk gotówki, ale też w pewnym sensie powiedział ludziom "halo, panie i panowie, my tutaj wciąż jesteśmy i wiemy, czego chcecie". Natomiast Stalker 2... cóż... Powiedzmy sobie szczerze: nawet jeśli Kozacy byli pierwszym hitem GSC - i być może to ta marka jest najbliższa ich sercu - to jednak tak jak słaba gra z tej serii mogła by się obić niezadowoleniem wśród fanów, tak słaby Stalker prawdopodobnie zaowocował by nalotem dywanowym Ukraińskich sił powietrznych na siedzibę firmy, wymuszonym przez tłumy wku*****ych fanów szturmujących siedzibę rządu Ukrainy. Bo to właśnie Stalker jest ich największym dziełem, ukochanym przez graczy na całym świecie. Ludzie wcale nie chcieli Kozaków, ale to właśnie tą grę dostali, gdyż było to najzwyczajniej w świecie bezpieczniejsze rozwiązanie - stworzenie odświeżonej wersji klasycznej gry strategicznej, aniżeli od razu zabieranie się za sequel jednej z - nie oszukujmy się - najbardziej legendarnych serii w dziejach. GSC dobrze o tym wiedziało i nie chciało podejmować zbędnego ryzyka, bo gdyby od razu zabrali się za S2 i gra okazała by się porażką, to po tym już nie dali by rady się podnieść. Wszelkie powyższe wypociny to jedynie moje opinie i domysły, możecie się z nimi zgadzać lub nie - wasza decyzja. EDIT: Nie wiem, czy to widzieliście - tweet z 5.10.2017
  3. Pomysł na postać w S.T.A.L.K.E.R. 2

    NAZWA: Grigorij WIEK: 31 lat PRZYNALEŻNOŚĆ: Monolit, w późniejszej części gry możliwa zmiana na Samotnika HISTORIA: Kiedyś był zwykłym studentem z Petersburga, powszechnie lubianym i szanowanym wśród rówieśników. Wraz z paroma kolegami z uczelni postanowił udać się na wycieczkę do Kijowa. W czasie tejże wycieczki jeden z nich założył się, że nikt z grupy nie będzie w stanie przedostać się do Strefy. Grigorij podjął się tegoż zakładu, po czym wraz z kolegami udał się w pobliże płotu kolczastego, gdzie kazał im poczekać aż wróci. W tym był właśnie problem, bo o ile wejście do Strefy nie sprawiło mu zbyt dużego problemu, to z nieznanych przyczyn zapuścił się 3 kilometry wgłąb. Był to błąd, gdyż natrafił na grupę Bandytów. Ci, nie za bardzo wiedząc co z nim zrobić, sprzedali go członkom frakcji Monolit, ( z którymi Bandyci od dawna robili interesy) którzy zaprowadzili go do Nowej Prypeci. Początkowo trzymano go tam, nie wiedząc, co z nim zrobić. W końcu postanowiono przeszkolić go na członka frakcji. Całą "procedurę" rozpoczęto od "nauk Monolitu" - Grigorij został poddany działaniu fal radiowych, które wpłynęły na jego umysł w taki sposób, że zaczął myśleć jak typowy członek Monolitu. Gdy poznał już "religię Monolitu", nauczono go podstaw używania broni, jak przeżyć w Strefie itp. W końcu, w obecności najwyższego dowództwa frakcji, zaprzysiężono go na pełnoprawnego członka frakcji. Początkowo patrolujący teren Nowej Prypeci, z czasem został oddelegowany do poważniejszych zadań. Jego największym sukcesem było schwytanie dwóch członków Wolności niedaleko Fabryki Jupiter. Zaprowadził ich do głównej bazy swojej frakcji, po czym zostali oni, tak samo jak on, poddani szkoleniu na członka frakcji i przyłączeni w jej szeregi. W ciągu następnych kilku miesięcy udało mu się wraz z kilkoma innymi członkami Monolitu schwytać kolejnych 8 Stalkerów i odprowadzić ich do bazy frakcji, gdzie zostali przyłączeni w jej szeregi. Trwało to do momentu, gdy podczas jednego z patroli zakradł się do obozu pojedynczego Stalkera, który akurat w tym momencie nie miał przy sobie broni. Grigorij miał go przed sobą: niezależnie od tego, czy chciałby go zabić czy pojmać, nie sprawiło by mu to problemu. Jednakże w tym momencie coś się zmieniło w tym, jak patrzył na świat. Opuścił broń i jedynie patrzył na siedzącego przy ognisku Stalkera, który po chwili zabrał swoje rzeczy i odszedł, zupełnie nie zauważając Monolitowca. Grigorij, nie do końca pojmując co mu się stało, szybko powrócił do bazy. Po powrocie nikomu nie mówił, o tym co zaszło. Co dziwne, tego typu sytuacje przytrafiały mu się coraz częściej, im bardziej był oddalony od głównej placówki swojej frakcji i czym dłużej był poza nią. W końcu, podczas kolejnej tego typu sytuacji, Grigorij, wraz z czwórką innych Monolitowców natrafił na dwóch Samotników. Stanęli oni ze sobą twarzą w twarz, jednak żadna ze stron nie wystrzeliła żadnego pocisku. Zamiast tego Stalkerzy lekko się uśmiechnęli, po czym poszli w swoim kierunku. Dla towarzyszy Grigorija był to szok, dla niego natomiast moment, w którym postanowił się dowiedzieć, co kontroluje członków jego frakcji i dlaczego ta kontrola przestaje momentami działać. DZIAŁANIA WOBEC POSTACI: Neutralnie nastawionego Grigorija ( jak i innych członków Monolitu ) można by było spotkać w odległości przynajmniej trzech kilometrów od granic Nowej Prypeci. Po odpowiednim przeprowadzeniu rozmowy, otrzymalibyśmy od niego zadanie na odkrycie, co kontroluje członków Monolitu i przerwanie tejże kontroli. Po udanym wykonaniu zadania otrzymalibyśmy nagrodę w postaci 100 000 rubli. Grigorij opuściłby szeregi frakcji i zostałby Samotnikiem, którego moglibyśmy spotkać w dowolnym dostępnym miejscu na mapie, wędrującego wraz ze swoją nową grupą. Po pewnym czasie dostawalibyśmy od niego wiadomość, po której przeczytaniu mielibyśmy możliwość wzięcia od niego zadania polegającego na wyprowadzeniu go ze Strefy. Za wykonanie tegoż zadania otrzymalibyśmy jego pistolet - unikatowego Glocka 17 w kamuflażu.
  4. Pomysł na postać w S.T.A.L.K.E.R. 2

    NAZWA: Sierżant Michaił Wazintkowicz WIEK: 28 lat PRZYNALEŻNOŚĆ: Armia Ukraińska HISTORIA: Wychowany w rodzinie z wojskowymi tradycjami. Za młodu jego zamiłowaniem była muzyka - w przyszłości chciał zostać kompozytorem i wykonawcą swoich utworów. Jednakże pod wpływem swojego ojca, weterana radzieckiej interwencji w Afganistanie, zmienił zainteresowania i wstąpił do Ukraińskiej armii. Po dość szybkim awansie do stopnia sierżanta, został wysłany do Strefy około półtora roku po tajnej misji Diegtiariowa. Początkowo Wazintkowicz został ulokowany w Agropromie, gdzie pełnił rolę zastępcy kapitana Nowokołwskiego. Niemalże cały rok spędził w Instytucie, wykonując swoje podstawowe obowiązki. Zmieniło się to w momencie, gdy do Instytutu, będącego w tym czasie najbardziej wysuniętą na północ stałą placówką armii, przysłano rozkaz uformowania oddziału, którego celem miałoby być dotarcie do Starej Prypeci i stworzenie tam bazy operacyjnej. Sierżant Wazintkowicz został wybrany na dowódcę owego 60-osobowego oddziału i początkiem kwietnia 2015 roku wyruszył wraz ze swoimi ludźmi do Starej Prypeci w celu utworzenia tam placówki. Przy pomocy Stalkerów, na których wojskowi napotykali się przypadkowo w czasie wędrówki, udało im się bez większych problemów dotrzeć na miejsce, gdzie utworzyli zaplanowaną bazę mieszczącą się w Kinie Prometeusz, a z czasem rozrastającą się o Starą Stację Obsługi. Po pewnym czasie Wazintkowicz zawarł umowę ze Stalkerami i placówka, oprócz zaplanowanej przez dowództwo roli, stała się również obozem dla podróżujących Stalkerów. Dzięki tej decyzji sierżant zyskał dużą sympatię wśród społeczności Stalkerskiej. Czas leciał spokojnie, aż do pamiętnego 19 maja 2016 roku, kiedy to znaczny oddział Monolitu, który nieznaną ścieżką przybył z Nowej Prypeci, przypuścił szturm na placówkę. Po około 4 godzinach i przy pomocy przebywających w obozie Stalkerów, atak odparto - prawdopodobnie jedynie cudem uniknięto ofiar śmiertelnych w szeregach wojska i wśród Stalkerów. Od tego dnia placówka była regularnie - początkowo około co 2 miesiące - atakowana przez Monolit. W tym czasie zginęło 14 ludzi sierżanta, lecz pomimo tych strat, pozostali żołnierze a także nowo przybyli podwładni i Stalkerzy dzielnie trwali przy dowódcy placówki, pomimo tego, że ataki nie ustawały i były coraz częstsze. DZIAŁANIA WOBEC POSTACI: Po zbliżeniu się do Starej Prypeci otrzymalibyśmy wiadomość z placówki o tym, że zaleca nam się udanie tam i porozmawianie z sierżantem. Na jego zlecenie mielibyśmy odkryć drogę, którą żołnierze Monolitu przedostają się z Nowej do Starej Prypeci, w celu możliwości utworzenia sieci pułapek na jednostki Monolitu. Obydwa zadania ( spotkanie z Wazintkowiczem i odkrycie ścieżki do Nowej Prypeci ) byłyby fabularne, a ich wykonanie byłoby nam tak czy siak na rękę, gdyż i tak naszym celem w tym czasie miałoby być dotarcie do Nowej Prypeci ( do której dostęp został wcześniej utracony, nawet pomimo tego, że Zwęglacz już nie działał ).
  5. Jaka muzyka najbardziej pasuje do Stalkera?

    Ja uważam, że pytanie nie jest dostatecznie szczegółowe. Bo tak jak napisał @kondotier , wszelka muzyka płynąca z radia np. w Barze 100 radów czy na Skadowsku jest jak najbardziej w porządku ( ba, po zagraniu w Misery uważam nawet, że takowa musi być ), tak w czasie wędrówek lub starć, czy to po lasach czy po jakichś bardziej otwartych przestrzeniach kończąc na laboratoriach, to muzyka w tle nie bardzo mi tutaj pasuje. Bo o ile jakiś lekki ambient , który gdzieś tam po cichu przygrywa w czasie gry jest jak najbardziej akceptowalny, tak gdyby w trakcie samotnej wędrówki przez jakiś opuszczony obszar nagle odpaliła by mi się czy to Metallika, czy Kino, czy wszelka inna tego typu muzyka, to bym chyba dał Alt+Tab, bo bym pomyślał, że mi się jakieś radio internetowe samo włączyło. Jednocześnie uważam, że w przypadku muzyki płynącej z radia w obozach wcale nie musimy się ograniczać do tekstów śpiewanych po rosyjsku. Ja osobiście bardziej skłaniałbym się do wszelkiej maści starych piosenek z lat 60, 70, 80, może kilka z 90. Parę angielski utworów wcale nie zabiło by klimatu, a może nawet by go pogłębiło.
  6. Problemy techniczne

    @Ulman tak jak mówię, nie znam się na tym za bardzo i szczerze mówiąc nie mam też pojęcia jak to naprawić. Trzeba po prostu poczekać na kogoś, kto jest obeznany w modach, ja niestety nie jestem, przepraszam.
  7. Problemy techniczne

    @Ulman wiesz, ja ekspertem w tej kwestii nie jestem i mogę się mylić ( w sumie to niemal na pewno się mylę ), ale mi to wygląda na jakiś problem z kolizją obiektów. Ale radziłbym poczekać na opinię kogoś, kto ma w tej kwestii większe pojęcie ode mnie.
  8. Pomysł na postać w S.T.A.L.K.E.R. 2

    NAZWA: Zając WIEK: 24 PRZYNALEŻNOŚĆ: Wolny stalker HISTORIA: Pochodzi z Polski. Po ukończeniu szkoły trudził się zawodem myśliwego, jednakże nie miał z tego tytułu zbyt dużych przychodów. Przed przybyciem do Strefy dowiedział się, że są Stalkerzy trudzący się polowaniem na mutanty, z czego niektórzy mają ogromne przychody z tego tytułu. Bez chwili namysłu postanowił sam spróbować swoich sił w tym zawodzie. Początkowo pracował dla Pułkownika Pietrienki tropiąc dla niego drobne mutanty - nibypsy, dziki, mięsacze. Zmieniło się to z chwilą, gdy, zupełnie nieświadom niebezpieczeństwa, zabił kontrolera przy pomocy samego noża. Później dowiedział się, że za trupa tegoż mutanta była nagroda w wysokości 100 000 rubli. Po jego upolowaniu Zając zyskał ogromny szacunek wśród Stalkerów w całej strefie, a zleceniodawcy zaczęli go traktować poważnie. Za zdobytą nagrodę zakupił lepszy ekwipunek, stając się właścicielem legendarnych już SWD i strzelby AA12 z bębnowym magazynkiem z którymi postanowił wyruszyć na północne tereny i polować na poważniejsze mutanty. W ciągu roku swego pobytu w Strefie zasłynął m.in. z tego, że samotnie nocą przy pomocy swej strzelby zabił 3 chimery, które przez długi czas krążyły nieopodal Limańska. Czasami zdarza mu się opuszczać Strefę, żeby poza nią odpocząć kilka dni, szczególnie przed wyjątkowo trudnymi i ryzykownymi zleceniami. DZIAŁANIA WOBEC POSTACI: Po raz pierwszy spotykamy go w Kopaczi, gdzie pomaga Nestorowi pozbyć się kilku nibypsów psionicznych dręczących staruszka. Po tym, gdy pomożemy mu w eliminacji tychże mutantów, odblokujemy u Zająca poboczną linię fabularną polowań na mutanty. Za wykonanie ostatniego zadania z tejże linii fabularnej, zabicie zmutowanej chimery psionicznej - która, oprócz standardowych ataków chimery, atakuje również wizjami psionicznymi, tak samo jak kontroler - możemy dostać od niego jedną z trzech nagród: jedną z jego broni, SWD lub AA12, albo poddany transmutacji artefakt Złoty Kompas, który, oprócz zwiększenia odporności na wszelkie typy obrażeń o 20 punktów procentowych, daje możliwość dezaktywacji dowolnej anomalii na 30 sekund.
  9. Pomysł na postać w S.T.A.L.K.E.R. 2

    Uwaga, ściana tekstu NAZWA: N. A. Lebiediew WIEK: 57 PRZYNALEŻNOŚĆ: Nieokreślona HISTORIA: Urodzony w 1957 roku we wsi Trostynka na południe od Kijowa, syn ubogich rolników. Za młodu pomagał rodzicom na roli, jednocześnie będąc skory do nauki i ciekawy świata. Najlepszy uczeń w szkole. Przez czas przebywania w rodzinnej miejscowości rodzice, widząc jego zapał do nauki, potajemnie zbierali pieniądze na studia dla syna. Udało im się to i młody Lebiediew rozpoczął studia na Kijowskim Uniwersytecie Państwowym im. Tarasa Szewczenki na wydziale biologicznym. Tak samo jak w czasie pierwszych lat nauki, tak i teraz był najlepszy na uczelni. W 1979 wziął ślub z poznaną na uczelni Anastazją Tamarą Rubowicz a dwa lata później na świat przyszła ich córka Roksana. Początkowo Lebiediew pracował w Kijowie w jednym z najbardziej szanowanych instytutów badawczych w ZSRR, w którym poznał kilka osób, w tym Ernesta Fiodora Tyczkowa oraz Maksimiana Sacharowa. Spokojne życie Lebiediewa trwało do 26 kwietnia 1986 roku, gdy został skierowany do Czarnobyla w celu sprawowania opieki lekarskiej nad osobami odpowiedzialnym za likwidację skutków i tymi, którzy byli ewakuowani ze skażonych terenów. Po wykonaniu swojej roboty w Czarnobylu, powrócił do prac w instytucie. Trwało to do 1989 roku, gdy wraz z profesorem Tyczkowem i kilkoma innymi naukowcami zostali wezwani do Moskwy. Przez kilka dni trzymani w niepewności, w końcu otrzymali zaproszenie na spotkanie z Michaiłem Gorbaczowem. Podczas spotkania Gorbaczow, świadomy tego, że ZSRR się rozpada, nakazał naukowcom rozpoczęcie projektu, który miałby na celu stworzenie metody wpływania na ludzką psychikę w sposób taki, aby można było zmieniać przekonania i zachowanie ludzi na dużą skalę. Projekt, który był utopijnym ratunkiem na rozpad ZSRR, otrzymał nazwę Świadomość-Z, a naukowcy stanowiący jego kierownictwo, byli określani mianem Grupy. Lebiediew stanął wtedy na czele projektu i przez dwa lata zdawał comiesięczne raporty Gorbaczowowi. Na miejsce przeprowadzania eksperymentów wybrano natomiast Czarnobyl, który uznano za doskonałe miejsce ze względu na niemalże całkowity brak ludzi w zamkniętej strefie. W kilka lat na terenie Strefy powstało ponad 20 laboratoriów kodowanych literą X, nad którymi Lebiediew sprawował pieczę, wysyłając do nich polecenia. Jednym z nich był nakaz zbadania możliwych mutacji na ludziach i zwierzętach, które nastąpiły by po wpływie na ich umysł czy też ich ciało. Badania prowadzono początkowo w X-18, po czym przeniesiono je do X-16. Ich efektem było powstanie Mózgozwęglacza. Pomimo upadku ZSRR, projekt Świadomość-Z nie został zawieszony i nadal pracował pod dyktandem Moskwy, gdy tymczasem rząd Ukraiński, nie będąc w stanie kontrolować sytuacji, postanowił "uciszyć" sprawę poprzez łapówki, mające zagwarantować to, że prawda o tym, co dzieje się w Strefie nie wyjdzie na jaw. Wszyscy członkowie Grupy takowe otrzymali. Lebiediew, nadal mieszkający w Kijowie z żoną i córką, stał na czele dobrze prosperującego projektu. Działo się to jednak kosztem jego relacji z rodziną, którą widywał coraz rzadziej. W 1991 roku Lebiediew wraz z kilkoma innymi, wysoko postawionymi członkami projektu, ustalił, że Ziemia jest otoczona przez Neosferę, która, odpowiednio zmanipulowana, może wpłynąć na ludzkie umysły. Przekazując te informację Borysowi Jelcynowi, który to po rozpadzie ZSRR był głównym kierownikiem projektu, dostał od niego polecenie stworzenie urządzenia, które miałoby możliwość manipulacji Neosferą. Badania nad możliwym rozwiązaniem przedłużały się, co powodowało niezadowolenie w Moskwie. W końcu w styczniu 1998 roku Lebiediew zaprezentował projekt budowy 12 generatorów, które miałyby dać możliwość manipulacji Neosferą: 6 miałoby posłużyć do uzyskania dostępu do niej i wysyłanie sygnałów, a kolejne 6 do kontroli tychże sygnałów w samej Neosferze. Zarząd w Moskwie widząc w całej tej sytuacji okazję na odbudowę ZSRR z automatu zatwierdził budowę tychże generatorów, przekazując na ten cel 50 mld dolarów. Budowa, osobiście nadzorowana przez Lebiediewa, rozpoczęła się na początku marca 1998 roku: generatory służące do uzyskania dostępu i odpowiedzialne za wysyłanie sygnałów zbudowano na wschód od Elektrowni Jądrowej w Czarnobylu, za rzeką Prypeć a 6 odpowiedzialnych za kontrolę sygnałów na terenie Elektrowni. Rok później, nowy rząd Ukraiński, dowiadując się o nielegalnych badaniach przeprowadzanych w Czarnobylu wszczął śledztwo w tej sprawie, którego efektem był raport O. O. Dobrynina. Lebiediew był jednym z przesłuchiwanych w tej sprawie, jednakże, tak samo jak w 1991 roku, tak i teraz rząd Ukrainy postanowił zatuszować sprawę łapówkami, ze względu na strach przed międzynarodowymi sankcjami. Po roku dochodzenie zostało zawieszone, oficjalną przyczyną był brak dowodów. Nie niepokojona przez nikogo Grupa była w stanie zakończyć budowę generatorów w 2000 roku, a 12 miesięcy później Lebiediew oficjalnie rozpoczął badanie tego, jaki wpływ na Neosferę mogą mieć ludzie. Ze względu na coraz większy czas, który poświęcał on na projekt, jego relacje z żoną i córką stawały się coraz gorsze, co wyraźnie odbijało się w jego pracy. Lebiediew stawał się coraz ostrzejszy dla pracowników, jednocześnie zmuszając ich do zwiększania siły sygnału wysyłanego do Neosfery, nie bacząc na ich ostrzeżenia, że może mieć to katastrofalny wpływ na jej stabilność. Efektem tego były niewyjaśnione zjawiska pogodowe w 2005 roku, które przewinęły się nad znaczną częścią wschodniej Europy. Ostateczne apogeum całej sytuacji nastąpiło w 2006 roku, gdy żona i córka Lebiediewa zginęły potrącone przez pijanego kierowcę na przejściu dla pieszych w Kijowie. Będąc na skraju załamania nerwowego, Lebiediew nakazuje zwiększyć moc sygnału do maksimum. Generatory znajdujące się na wschód od Elektrowni, pracując przez ponad miesiąc na maksymalnej możliwej mocy, nie wytrzymały nadmiernego napięcia, co spowodowało wybuch w laboratorium X-1, które znajdowało się pod nimi i kontrolowało ich pracę. Efektem tego był drugi incydent w Czarnobylu, który spowodował pojawienie się w promieniu ponad 20 kilometrów nieznanych anomalii i niesamowity wzrost radiacji na niektórych obszarach Strefy. Lebiediew, wytrącony z szoku przez Tyczkowa, uświadomił sobie, że sygnał wysyłany przez Generatory spowodował ogromną niestabilność Neosfery, co doprowadziło do powstania w niej pęknięcia. Natychmiast zarządził ewakuację wszystkich działających laboratoriów i nakazał wszelkiemu personelowi naukowemu milczenie na temat tego, co się stało. Część naukowców zignorowała jednak ten nakaz i pozostała pracować w X-1, jednakże bez dalszego wsparcia Moskwy, która odcięła się od projektu. Rozłam w Grupie doprowadził do powstania frakcji Czyste Niebo, oficjalnie ugrupowania badawczo-militarnego, którego celem jest badanie Strefy. Prawdziwym zamiarem frakcji, znanym tylko przez Lebiediewa i Tyczkowa, było dotarcie do centrum Strefy i usunięcie skutków awarii lub przynajmniej zmniejszenie jej do poziomu, który pozwoliłby na panowanie nad pęknięciem w Neosferze. Ten cel częściowo udało się osiągnąć w kwietniu 2012 roku, gdy Lebiediew wraz z ludźmi Czystego Nieba i przy wsparciu Szramy dociera do Elektrowni w celu powstrzymania Striełoka przed odkryciem prawdy o tym, co tak naprawdę dzieje się w centrum Zony. Jednakże w efekcie bitwy, którą Czyste Niebo podejmuje na terenie Elektrowni z Monolitem, dochodzi do emisji, która zabija wszystkich członków Czystego Nieba z wyjątkiem Lebiediewa, któremu w ostatnim momencie udaje się schować w laboratorium obok Sarkofagu, gdzie spotyka pozostałych naukowców, którzy kontynuowali pracę w projekcie. Drugim ocalałym był Szrama, który został poddany praniu mózgu i wysłany do Strefy jako naznaczony agent, trzeci ocalały to Striełok. Lebiediew, nie widząc innego wyjścia, przyłącza się ponownie do projektu Świadomość-Z. Naukowcy, szanując jego dokonania z przeszłości, mianują go szefem projektu, którego celem od teraz miałoby być "naprawienie" ludzkości poprzez usunięcie wszelkich negatywnych zjawisk występujących na planecie: nienawiści, gniewu itp. Lebiediew, wiedząc o tym, że Kijów prowadzi badania w Strefie i pamiętając o pisemnych poleceniach które wysyłał do laboratoriów X, kontaktuje się z Najemnikami, którym podaje lokalizacje wszystkich laboratoriów i rozkazuje im, aby zabrali wszystkie dokumenty, jakie byliby w stanie tam znaleźć, które w razie wyjścia na światło dzienne obarczyły by go winą za to, co się stało. To zadanie ostatecznie kończy się porażką po tym, gdy Major Diegtiariow, agent SBU, odkrywa w jednym z laboratoriów dokumenty świadczące o tym, że to Lebiediew był szefem projektu i że to on jest odpowiedzialny za drugi incydent Czarmobylski. Dodatkowym problemem był fakt, że Striełok, odkrywszy prawdę o sobie, wyłączył Zwęglacz, po czym po dotarciu do Elektrowni dowiedział się o projekcie Świadomość-Z i zamiarach naukowców. Udało mu się dezaktywować Generatory znajdujące się na terenie Elektrowni, przez co te znajdujące się za rzeką Prypeć wysyłały od tego momentu tylko głuchy sygnał. Tenże sygnał był jednak wystarczający aby problem pęknięcia Neosfery pozostał. Lebiediew, będąc świadom tego, co się stało, nakazał kontrolowanym przez Świadomość-Z członkom frakcji Monolit odnalezienie i zabicie Striełoka. Temu jednakże udaje się uciec z terenu Elektrowni a następnie ze Strefy. Po drodze zauważa on ponadto dziwne promienie świetlne na wschodnim brzegu rzeki Prypeć, nie udaje mu się jednak ustalić skąd się one biorą. Wie on jednak że mają one związek z tym, że Strefa nadal istnieje. Lebiediew, świadom swojego beznadziejnego położenia, postanawia się ukryć wraz z resztą podporządkowanych sobie naukowców w Białoruskiej części Strefy. DZIAŁANIA WOBEC POSTACI: Na Lebiediewa trafilibyśmy po tym, gdy ten został odnaleziony przez Wojskowych Stalkerów na Białorusi i odeskortowany do placówki wojskowej znajdującej się na terenie niedziałającego już Zwęglacza. Po spotkaniu z nim mielibyśmy 3 opcje: zabić go, oddać go wojsku, aby to odstawiło go do Kordonu, gdzie zostałby przekazany policji a następnie postawiony przed sąd międzynarodowy, lub zmusić go do współpracy w celu dostania się do działających Generatorów i ostatecznego zniszczenia Strefy. Niezależnie od podjętej decyzji, dowiadywalibyśmy się ( z jego PDA lub od niego osobiście ) o czymś, co nazywa się ciąg wsteczny. Takowy miałby pomóc zniszczyć Strefę.
  10. Pomysł na postać w S.T.A.L.K.E.R. 2

    Poniższy opis bierze pod uwagę to, że głównym bohaterem Stalkera 2 jest Striełok. NAZWA: Kieł WIEK: 38 PRZYNALEŻNOŚĆ: Samotnik HISTORIA: Niewiele wiadomo o tym, czym Kieł zajmował się przed przybyciem do Strefy. Był częścią tak zwanej "pierwszej fali", jak nazwano ogromny napływ Stalkerów do Strefy w pierwszych kilku miesiącach po drugim incydencie. Początkowo był członkiem grupy poszukiwaczy artefaktów. Był twórcą pierwszego, prymitywnego detektora artefaktów, co spowodowało, że odtąd był znany jako specjalista od elektroniki. Należał do tejże grupy do 2008 roku. Wtedy to spotkał Przewodnika, jedynego Stalkera, któremu dotychczas udało się ominąć Mózgozwęglacz i dotrzeć na północ, jednakże bez zbliżania się do Prypeci czy Elektrowni. Wkrótce później do tejże dwójki dołączył Duch i Striełok, który to przyniósł historię o tym, że w ruinach Sarkofagu znajduje się tajemniczy monolit, który podobno potrafi spełnić każde życzenie. Cała drużyna podjęła wtedy decyzję o próbie dotarcia do centrum Zony. Podczas pierwszej wyprawy, udało im się, przy pomocy Przewodnika osiągnąć teren Elektrowni, jednakże nie zagłębili się do Sarkofagu, lecz tylko zebrali cenne artefakty z jej obrzeży. Po powrocie udają się do jednego z przyjaciół Striełoka, Doktora, który postanawia pomóc im w osiągnięciu ich celu. Przy drugiej wyprawie udaje im się dotrzeć do Sarkofagu, w którym najpierw znajdują zamknięte kluczem cyfrowym drzwi. Nie mogąc ich otworzyć, postanawiają stworzyć dekoder, który byłby w stanie otworzyć te drzwi. W drugiej kolejności udało im się znaleźć Spełniacz Życzeń, jednakże ze względu na duże napromieniowanie Striełok traci przytomność. Kieł i Duch wspólnymi siłami ratują swojego przyjaciela i zabierają go do Doktora, po czym zabierają się za poszukiwania części do dekodera. Otrzymują również informację od Striełoka, że jest ktoś, kto słyszał o ich sukcesie i chce się z nimi spotkać. Kieł i Duch postanawiają ukryć dekoder w schowku w Prypeci. Gdy już zaczęli opuszczać miasto, dostali wiadomość od Striełoka, że osoba, o której wcześniej wspominał, chce się widzieć w Prypeci obok pomnika Lenina. Po dotarciu na miejsce Kieł i Duch zostają zaatakowani przez członków Czystego Nieba, których mylnie biorą za Najemników. Udaje im się zabić wszystkich napastników, po czym słyszą w radiu jednego z zabitych, że wkrótce do Prypeci dojdzie druga grupa Czystego Nieba. Dwójka Stalkerów podejmuje wtedy decyzję, żeby pozostawić fałszywy ślad. Stawiają więc pod pomnikiem Lenina pusty grób Kła, zostawiając w nim Egzoszkielet i artefakt, mające świadczyć o tym, że rzeczywiście on tam leży i są to jego rzeczy, po czym opuszczają miasto wschodnim przejściem. Nie mogąc odnaleźć Przewodnika, podejmują decyzję o samodzielnym powrocie na południe. Udaje im się bezpiecznie dotrzeć do Magazynów Wojskowych, gdzie nieoczekiwanie zostają zaatakowani przez Kontrolera. Ten miesza im w głowach, przez co obydwaj widzą zupełnie inne rzeczy: Duch "widzi", jak Kieł ginie z ręki Najemnika, po czym, będąc nadal pod wpływem Kontrolera, dokonuje "pochówku ciała" przyjaciela (wydarzenie to spowodowało, że Duch zapomniał niektórych faktów, przez co w Agropromie przekazuje Striełokowi nieprawdziwe informacje). W tym samym momencie Kieł "widzi", jak Duch zostaje rozszarpany przez Chimerę, po czym w strachu ucieka. Nie mając pojęcia, co zrobić, będąc świadomym, że ktoś poluje na niego i nie mogąc się skontaktować z żadnym z pozostałych członków jego drużyny, postanawia ukryć się. W tym celu powraca poprzednio obraną ścieżką na północ, po czym przechodzi okolicami Jupitera i przez Zaton do Białoruskiej części Strefy. Będąc tam, ponownie spotyka swoją starą drużynę poszukiwaczy artefaktów. Stalkerzy chętnie przyjmują starego kompana ponownie w swoje szeregi. Kieł działa wraz ze swoją grupą do czasu, gdy dociera do nich informacja o tym, że Zwęglacz przestał działać. Kieł, będąc świadom, że może za tym stać ktoś z członków jego starej drużyny, powraca na południe w celu skontaktowania się z jej członkami. Nie jest świadom tego, że to Striełok najpierw wyłączył Zwęglacz, później dotarł do Elektrowni, rozwiązując zagadkę Spełniacza Życzeń aby w końcu pomóc uciec z Prypeci uwięzionym tam żołnierzom. Na próżno szukając informacji o przywódcy jego starej grupy, w końcu udaje mu się natrafić na ślad Doktora, z którym się spotyka i informuje go o śmierci Ducha. Doktor wyjawia mu , że spotkał Striełoka i że to ich były kompan wyłączył Mózgozwęglacz. Kieł nie może przestać podziwiać odwagi przyjaciela, jednak Doktor studzi jego zapał mówiąc mu, że po swojej samotnej wyprawie na północ, którą Striełok odbył, gdy Kieł przebywał wraz z Duchem w Prypeci, ich przyjaciel stracił pamięć, oraz informuje go, że od momentu posłania Striełoka na północ i po tym, gdy wyłączył on Zwęglacz, ich kompan nie daje znaku życia. Jednocześnie przekazuje mu wieść od Przewodnika, jakoby ten czekał na jakiegokolwiek członka grupy na Wysypisku. W tym momencie Kieł podejmuje decyzję, aby razem z Przewodnikiem odnaleźć Striełoka, i ustalić, kto był sprawcą utraty jego pamięci, oraz dowiedzieć się, co tak naprawdę dzieje się na północy Strefy. DZIAŁANIA WOBEC POSTACI: Kieł odnajduje głównego bohatera, gdy ten przeszukuje jedno z podziemnych laboratoriów na wschód od Zwęglacza. Po spotkaniu Kła, ten przyłącza się do gracza i pomaga mu przez resztę gry. W przypadku trudniejszych zadań, można poprosić Kła o pomoc, a ten przyśle graczowi wsparcie w postaci poszukiwaczy artefaktów, z którymi Kieł kiedyś pracował (Stalkerzy będą pomagać tylko w przypadku najcięższych zadań, typu szturm na wrogą bazę).
  11. Pomysł na ten temat wpadł mi do głowy przypadkiem. Zgodnie z nazwą, opisujemy, jaką postać chcielibyśmy zobaczyć w grze, robiąc to według szablonu: NAZWA: wpisujemy pseudonim, pod jakim postać by występowała WIEK: wpis informujący o tym, ile postać ma lat PRZYNALEŻNOŚĆ: informacja o tym, do jakiego ugrupowania bądź frakcji należałaby postać HISTORIA: opis (długi lub krótki) przedstawiający, co postać robiła przed przybyciem do Strefy, co ją skłoniło bądź zmusiło aby do niej wejść i co robi ona w niej teraz. DZIAŁANIA WOBEC POSTACI: opis tego, jakie możliwości działania miałby gracz z wyżej wymienioną postacią Jako założyciel tematu zacznę od swojej postaci: NAZWA: Luger WIEK: 40 lat PRZYNALEŻNOŚĆ: Najemnik HISTORIA: Były policjant z Kijowa, ma żonę i dwójkę dzieci: 16-letnią córkę i 5-letniego syna . Zawsze uczciwy, sumienne wykonujący swoje obowiązki, przestrzegając przy tym zasady... do czasu, gdy dowiaduje się o tym, że jego brat został zamordowany. Dowiadując się, gdzie mieszkają podejrzani o zabójstwo jego brata, postanawia do nich pojechać. Pod wpływem emocji brutalnie zabija nożem jednego z nich i ciężko kaleczy drugiego. Po wszystkim zdaje sobie sprawę z tego co zrobił. Postanawia się ukryć u przyjaciela. Po pewnym czasie dowiaduje się, że jest on poszukiwany za morderstwo i ciężkie okaleczenie ciała. Zastanawiając się, co zrobić, dostaje informację, że może się ukryć w Zonie. Bez namysłu postanawia tamże wyjechać, z żalem pozostawiając rodzinę na pastwę losu. Uznaje jednak, że tak będzie lepiej dla jego ukochanych, jak i dla niego samego. Udaje mu się przedostać przez Kordon wojskowy, po czym dostaje się do wioski kotów, gdzie podejmuje pracę u Sidorowicza. Po około roku postanawia wyruszyć na północ. Przyłącza się do grupy najemników kierujących się do Magazynów Wojskowych. Niedługo później wstępuje w ich szeregi. W międzyczasie Wojsko dostaje polecenie, aby w przypadku natknięcia się na Lugera zatrzymać go lub, gdyby sytuacja była szczególnie zła, zastrzelić, gdyż podejrzewa się go o przestępstwo. Jednakże żołnierze, pamiętający ponad roczny konflikt ze Stalkerami, który poważnie wyniszczył obie strony, nie chcą wybuchu kolejnej wojny frakcji i postępują inaczej. Po tym, gdy Luger zostaje odnaleziony, dogaduje się on z Pułkownikiem Kuzniecowem - ten obiecuje mu swobodę poruszania się po Zonie. W zamian Luger, jako najemnik, podejmuje pracę dla wojska: ma tropić w Strefie ludzi poszukiwanych przez policję i oddawać ich wojsku bądź zabijać. Przystając na tą propozycję, Luger staję się po pewnym czasie jednym ze słynniejszych "łowców bandytów" w Strefie, będąc przy tym mocno szanowany przez większość Stalkerów. Trwa to do czasu, gdy zabija kilku wolnych Stalkerów, którzy byli podejrzewani o popełnienie niesprecyzowanych przestępstw. Po tym zdarzeniach jego relacje z samotnikami ulegają stopniowemu pogorszeniu. DZIAŁANIA WOBEC POSTACI: W zależności od podjętej decyzji, gracz będzie mógł zabić Lugera (na zlecenie jednego ze Stalkerów), bądź podjąć z nim współpracę, która miałaby na celu złapanie kilku poszukiwanych przez wojsko bandytów i poprawę imienia Lugera w Zonie. Zapraszam do komentowania i wstawiania swoich pomysłów na postać.
  12. Metallica - "Hardwired…To Self-Destruct".

    Ja liczę, że nie powtórzy się to, co na St. Anger - płyta ogólnie bardzo fajna, ale zastanawiam się, co zespół miał w głowie, gdy nagrywali to coś, co to niby perkusję przypomina... Album dużo przez to stracił w moich oczach, a ile mógł zyskać.
  13. Nowe wieści od Dezowave

    Na DX11 gra teoretycznie powinna działać lepiej, DX10 jest niedorozwinięte i nie warto go używać na obecną chwilę. Zastanawia mnie tylko jedno: dlaczego Dezodoranty robiąc w grze grafikę, która urywa wora nie postarali się, aby silnik był w stanie używać chociaż dwóch rdzeni procesora? Wszakże o ile się nie mylę, coś takiego już chyba ktoś kiedyś zrobił. Na dobrą sprawę głupotą było też przenoszenie rendera z Zewu Prypeci. Jeżeli już chcieli się w to bawić, to lepiej by wyszli robiąc moda na wersji silnika 1.6. Przeniesienie tego, co zrobili na wersji 1.0 raczej nie nastręczyło by im problemów.
  14. Urodziny ma @smox

    Wszystkiego najlepszego! Dużo szczęścia, długiego życia, zdrowia i żeby tłumaczenia szły bez problemów
  15. @tom3kb dziś obchodzi urodziny.

    Wszystkiego najlepszego dla brata Stalkera! Sto lat życia, tyleż picia, sterty artefaktów i kraty kozaków
×

Ważny komunikat

Używają strony akceptujesz regulamin Warunki użytkowania.

Społeczność