Jump to content

Znienawidzony mutant


Agrael
 Share

Recommended Posts

Był temat o ulubionym mutancie a teraz czas na tego najgorszego. Jeżeli chodzi o grę bez modyfikacji to najgorszym mutantem dla mnie jest Gryzoń (Rodent). Jest zwykły czarnobylski pies...zwykle jak są pojedynczo nie stanowią problemu, ale gdy w stadzie.. są okropnie upierdliwe i potrafią biec kawał drogi za strielokiem.

Link to comment
Share on other sites

Wszystkie są kochane, bez nich byłoby smutno na lokacjach, ale najmniej sympatii żywię do Elektrycznej Chimery a właściwie do Półprzezroczystej Chimery. Mogę się chyba przyznać, że przygarnąłbym z ochotą szczeniaka Czernobylskiego Psa i wyprowadzał go na spacery ze sprzętem anty-kupkowym:).

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie najgorszym mutantem jest kontroler, nienawidzę drani i sie ich boję.Człowiek nigdy nie wie gdzie ta zaraza siedzi.Gdy grałem pierwszy raz w STALKERA to chyba ponad godzinę próbowałem wyjść z podziemi Agropromu bo za każdym razem mnie dorwał.

Link to comment
Share on other sites

Ale to nigdy nie widziałem połamańców w Soc. Może wróćcie wszyscy do zwykłych wersji bo wam się w głowach miesza

Dino mnie poprawił to znaczy, że nie ma w SoC połamańców... ale ja i tak ich nienawidzę...http://www.stalkerteam.pl/public/style_emoticons//smile.gif

Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...

Nie pamiętam juz czy sa w podstawce szczury , one mnie strasznie denerwują biegają jak opętane i trudno w nie trafić w dodatku są zawsze w stadzie . W zasadzie mając mało w plecaku i strzelbę długolufowa kazdy mutant jest do szybkiej eksterminacji nawet w stadach , gorzej jest z pijawkami gdy na nas skocza 3 sztuki biada ;/

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Kurcze, pytanie ciekawe a odpowiedź wcale nie jest prosta. "Chomiki" w zamkniętych przestrzeniach potrafią namotać. W Zewie w konkretnych lokacjach mam na nie już sposoby. Nie mniej jak otoczą bywa kiepsko. Pijawki to twór niesamowity połączenie wizji Lovecrafta z Predatorem :P To że mogą być niewidoczne dodaje im sporo. hmm. Z pewnością nie ślepe psy. One i wystraszyć się potrafią i uciekać. Nie umiem się jednak zdecydować. Wiele czynników ma wpływ. Liczy się jaki mutant ale i gdzie. Na otwartej przestrzeni wystarczy większy kamień i pijawka może sobie biegać i czekać na wyrok. Nie mogę się zdecydować. Akcja z Bauerami kiedy broń z rąk wylatuje a ruszyć się nie można też nie kiepska. Z pewnością mogę stwierdzić jedno: Jeśli spotkanie z jakimkolwiek mutantem nie ma wpływu na twoje tętno to oznacz że albo jesteś chory albo znudzony albo powinieneś wreszcie zwiększyć poziom trudności. ;-) BTW: Panowie widział ktoś z Was kota. Grałem z modem który miał zawierać kota i nigdy paskudy na oczy nie widziałem :(

Link to comment
Share on other sites

Akcja z Bauerami kiedy broń z rąk wylatuje a ruszyć się nie można też nie kiepska.

A Bauera to się kiedyś pracowało przymusowo (a ostatnio to i dobrowolnie) - w grze to są BURERY :biggrin:

BTW: Panowie widział ktoś z Was kota. Grałem z modem który miał zawierać kota i nigdy paskudy na oczy nie widziałem :(

Są na pewno w SGM 1.6 + BRAZ + MerzZone oraz w S.M.R.T.E.R (widziałem je gdzieś jeszcze w 2-3 modach, ale tych pierwszych dwu jestem pewien)

A wracając do tematu: dla mnie pijawka i tuszkan (gryzoń). Jednego się trochę boję, a drugiego się trochę brzydzę. Jedno i drugie upierdliwe, szczególnie jak człowiek na full obciążony idzie i nie może szybkim sprintem odseparować się i osiągnąć jakiejś bardziej strategicznej pozycji. Ale dobrze, że są bo by za łatwo było :thumbsup:

  • Dodatnia 1
Link to comment
Share on other sites

A Bauera to się kiedyś pracowało przymusowo (a ostatnio to i dobrowolnie) - w grze to są BURERY :biggrin:

Hehehehe cały ja, jak już przekręcić to po całości. Dzięki Papaczos. ;-)

A kecóra to i tak nie uświadczyłem. :( Może to właśnie on był by znienawidzonym przeze mnie mutantem. Może lał by na dokumenty i się wiecznie marcował :E

Link to comment
Share on other sites

Może lał by na dokumenty i się wiecznie marcował :E

Matko Boska, jak to przeczytałem, to popatrzyłem na biurko zawalone różnymi ważnymi dokumentami, potem popatrzyłem na naszego sierściucha i normalnie zacząłem się bać...One naprawdę leją na dokumenty? :mellow:

Link to comment
Share on other sites

Matko Boska, jak to przeczytałem, to popatrzyłem na biurko zawalone różnymi ważnymi dokumentami, potem popatrzyłem na naszego sierściucha i normalnie zacząłem się bać...One naprawdę leją na dokumenty? :mellow:

Nie chcę straszyć i wiele zależy od kota jak sądzę, jednak są mi znane takie przypadki. Choć obsikane dokumenty nie znajdowały się na biurku a na wersalce. Ale płacz właściciela kota i dokumentów był donośny :P
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
  • 9 months later...

Mutant który doprowadzał mnie do furii, to Solijankowy karaluch: mały, szybki, trudny do trafienia, atakujący w grupie oraz odporny na ostrzał ze słabszej broni - bez shotguna lepiej darować sobie spotkanie z nim, ewentualnie granat małej mocy na dużą ich grupę załatwiał sprawę. Najbardziej irytujący jest fakt, że szybko potrafił pozbawić życia - zwłaszcza gdy miało się słaby pancerz i grało na mistrzu, mało tego - z zabicia większego okazu mutanta była uciecha, walcząc z godnym przeciwnikiem np. polując  na chimerę (lub będąc zwierzyną w tym polowaniu) miało się satysfakcję z udanej walki - pomimo, iż marnowało się sporo amunicji, dobrze też płacono za pazur chimery. Karaluch natomiast jest - jak męczący komar: zero satysfakcji z wykończenia takiego okazu, zaś koszta amunicji czy zużytego na walce pancerza - wysokie. Mając gravityguna w końcowym etapie rozgrywki, używałem artefaktu to tworzenia anomalii grawitacyjnych i tak pozbywałem się irytujących karaluchów jednym strzałem - oh yeah...  

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Mnie najbardziej denerwuje kontroler. Chodzi sobie i manipuluje stalkerami mocno ich przy tym raniąc. Szczególnie upierdliwy był w modzie "Oblivion lost", łaził w grupie zombie, pojawiał się prawie po każdej emisji i mógł każdego stalkera zmienić w bezmózgie głodne zombie.

 

Link to comment
Share on other sites

Kontroler i nibypies to według mnie najbardziej wpieniające mutanty. Z kontrolerem fajnie się walczy to jeszcze jako tako, ale w przypadku spotkania nibypsa najlepiej brać nogi za pas, nawet gdy widzisz go z daleka. Gdziekolwiek się schowasz to i tak cię znajdzie, a jego "atak skokowy" przyprawia mnie o dreszcze po nocach.

Kontroler mnie denerwuje, głównie dla tego, że silna z niego bestia i dzwoni ci w uszach, nawet jeszcze jakiś czas po pokonaniu go.

Grając w moda "Oblivion Lost" denerwował mnie jeszcze burer. Wyrwie ci broń i złamie cię wpół jednym machnięciem ręki. Ale walka z nim może być nawet epicka :)

Ale i tak go lubię i polecam filmik: http://www.youtube.com/watch?v=THdVazRpUTw

Edited by Wasilij
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.

Comunity