Jump to content

Naszło mnie na strzelanie.


smox
 Share

Recommended Posts

Na stare lata zachciało mi się trochę postrzelać. Z uwagi, że jestem teraz praworządnym obywatelem, odpadają wszelkie pukawki potrzebujące pozwolenia.  Za dużo z tym roboty, no i to spory wydatek. Zresztą, jak się zorientowałem, to i tak nie spełniam warunków na zdobycie pozwolenia nawet na kuszę. Szkoda, bo strzelałem kiedyś z kuszy i bardzo mi się podobało. Broń czarnoprochowa odpada, bo to nie moje klimaty.

Zostały mi łuki:) Jest ich kilka rodzai, ale mnie podchodzi łuk bloczkowy. Dobry (czytaj drogi) łuk bloczkowy w rękach doświadczonego strzelca potrafi być celny nawet na 90 m. Ja oczywiście nie mam takich ambicji. Jak będę trafiał z 50 m, to będę zadowolony. Odległość może nie robi wrażenia na kimś kto nigdy nie miał łuku w rękach, ale jak na łuk, to spora odległość i dla mnie wystarczy.

Łuków na rynku jest sporo. Większość, to nie warte uwagi "produkty łukopodobne" z Chin. Po konsultacjach na forum łuczniczym postanowiłem kupić łuk PSE Stinger-X. To takie minimum na początek, by dobrze się bawić i jaki tako trafiać w tarczę. Później się zobaczy:)

Co potrafi ten łuk pokazuje filmik, tak od 11 minuty - https://www.youtube.com/watch?v=UG09dkqO6YY

 

  • Super 1
  • Dodatnia 4
Link to comment
Share on other sites

52 minuty temu, mkk7 napisał:

Tak swoją drogą, to chętnie postrzelałbym znowu z kałacha :)

@mkk7 , zdobycie pozwolenia na broń jest dla przeciętnego człowieka bardzo trudne, zazwyczaj niemożliwe do zdobycia. Interesowałem się zdobyciem pozwolenia na kuszę (co według mnie jest głupotą w czystej formie). Procedura wygląda tak - http://www.survivalmag.pl/jak-zdobyc-pozwolenie-na-posiadanie-kuszy/ . 

Na Youtube znalazłem taki filmik - https://www.youtube.com/watch?v=NnkXPYrVqHM Starszy człowiek zrobił sobie kuszę z kiepskiego łuku chińskiego. Moc tej kuszy jest taka jak łuku (sądzę, że ~50 funtów). Jednak według prawa jest to nielegalne i gdyby jakiś nadgorliwy stróż prawa się uparł, to ten człowiek mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Smutne to i zarazem wkurzające, bo w większości ościennych krajów, każdy może kupić sobie kuszę (trzeba mieć 18 lat), tylko u nas nie można:038:

@tom3kb, łuk bloczkowy, to cicha i zabójcza broń. Każdy może kupić sobie gotowy i przestrzelany zestaw (łuk, strzały i inne oprzyrządowanie) z którego po krótkim treningu jest w stanie zabić człowieka na odległość.

Link to comment
Share on other sites

Można zapisać się do towarzystwa strzeleckiego, koła strzeleckiego. Płacisz składki, bierzesz regularnie udział w szkoleniach na strzelnicach. Towarzystwo posiada wykwalfikowanych instruktorów. Potem wypełniasz dokumenty o pozwolenie na broń. Rusza cała procedura. Właśnie procedura jest najgorsza w tym wszystkim. Moim zdaniem to nawet dobrze że Polska posiada ograniczony dostęp do broni palnej dla obywateli. Co jakiś czas słychać co się dzieje w USA.

Link to comment
Share on other sites

@czernobyl10, a ja jestem za nieograniczonym prawem do posiadania broni. Każdy powinien mieć prawo się bronić. Przestępca ma to gdzieś i posiada broń, a ja co? Moim zdaniem każdy  powinien mieć możliwość bronić siebie i rodziny w sposób najbardziej skuteczny.

Jeżeli o prawie posiadania broni skłonny byłbym jeszcze podyskutować, to pozwolenie na kusze uważam za głupotę w czystej formie i tępotę urzędasów o tym decydujących.

  • Dodatnia 2
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, czernobyl10 napisał:

 Moim zdaniem to nawet dobrze że Polska posiada ograniczony dostęp do broni palnej dla obywateli. Co jakiś czas słychać co się dzieje w USA.

Drogi @czernobyl10 - a jakież to dane świadczą o tym?  Nie licząc przekazów medialnych.

Niezbywalnym prawem wolnego obywatela jest prawo do wolności wyboru. W tym przypadku - do wyboru  dotyczącego posiadania lub nie - broni . Biorąc pod uwagę zakusy neoliberalnej polityki kontroli społeczeństwa - kwestią czasu będzie posiadanie  pozwolenia na siekierkę :020:.

Edited by boberm
  • Dodatnia 2
Link to comment
Share on other sites

Prawdziwe pukawki mnie już dawno przestały interesować. Ale chcąc nie chcąc, ciągle natrafiam na strzelnice różnego rodzaju klubów strzeleckich, czy  organizacji paramilitarnych, reklamujących swoje usługi w zakresie "postrzelania sobie" z różnych broni pod okiem instruktora. Tydzień temu chciałem sobie kupić fotel w takim wielkim sklepie meblowym. I zamiast części sklepu była już zrobiona strzelnica klubowa. Karabiny automatyczne, pistolety, rewolwery, strzelby-pompki. Cena 1 strzału zależna od broni ( od 2 do 5 zł ), ale nie mniej niż 10 w karabinach. Pistolety, rewolwery i strzelby, pełny magazynek. Nie sądzę, aby w innych miejscach było inaczej.

Link to comment
Share on other sites

31 minut temu, MaklerR napisał:

(...) jeśli znajdzie się człowiek chcący za pomocą broni uczynić krzywdę bliźniemu to ją zdobędzie, legalnie bądź nie. 

Też jest sprawa, jak rozumiemy pojęcie broni (wiadomo, w tym temacie chodzi o broń palną). Sęk w tym, że za broń może posłużyć cokolwiek, nawet jakieś krzesło czy inny mebel. I też, generalnie krzywdę można wyrządzić czymkolwiek.

Edited by Arni
  • Dodatnia 1
Link to comment
Share on other sites

33 minuty temu, kondotier napisał:

Prawdziwe pukawki mnie już dawno przestały interesować. Ale chcąc nie chcąc, ciągle natrafiam na strzelnice różnego rodzaju klubów strzeleckich, czy  organizacji paramilitarnych, reklamujących swoje usługi w zakresie "postrzelania sobie" z różnych broni pod okiem instruktora. Tydzień temu chciałem sobie kupić fotel w takim wielkim sklepie meblowym. I zamiast części sklepu była już zrobiona strzelnica klubowa. Karabiny automatyczne, pistolety, rewolwery, strzelby-pompki. Cena 1 strzału zależna od broni ( od 2 do 5 zł ), ale nie mniej niż 10 w karabinach. Pistolety, rewolwery i strzelby, pełny magazynek. Nie sądzę, aby w innych miejscach było inaczej.

@smoxmasz przykład, zapisujesz się do klubu strzeleckiego. Płacisz składki i możesz postrzelać, potem łatwiej uzyskać pozwolenie na broń gdyż zasadniczo kluby strzeleckie zakładają emerytowani policjancji, żołnierze lub inni funkcjonariusze służb państwowych.

Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, Arni napisał:

wiadomo, w tym temacie chodzi o broń palną

Nie, nie. Bardziej chodziło mi o kusze. O broni palnej wspomniałem tylko tak na marginesie. Nie chcę robić huku, zapisywać się do jakichś klubów, czy jeździć na strzelnice. Chcę wyjść sobie w wolnym czasie do sadu, ustawić tarczę i w ciszy i spokoju postrzelać. Miałem nadzieję, że z kuszy, niestety w naszym kochanym kraju jest to niemożliwe bez pozwolenia. I to mnie wkurza, dobrze, że chociaż łuk mogę sobie kupić i napierdzielać ile dusza zapragnie. 

  • Dodatnia 1
Link to comment
Share on other sites

Taaa... Pozwolić ludziom w tym kraju posiadać broń, to jak podłożyć ogień pod beczkę z prochem :snipersmiley::sniperdark:

@smox Chyba jeszcze papieża musiałbyś o zgodę poprosić :D  Podczas Soboru Laterańskiego II w 1139 roku papież Innocenty II wydał zakaz jej używania. Zakaz miał obowiązywać tylko podczas walk miedzy chrześcijanami, natomiast używanie kuszy było dozwolone np. podczas krucjat.

Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, Yossarian napisał:

@smox Chyba jeszcze papieża musiałbyś o zgodę poprosić :D 

@Yossarian, mnie nie podoba się to, że muszę w ogóle kogoś prosić o zgodę. Co to za demokracja, jeżeli ktoś inny decyduje co mi wolno, a co nie. Co to kogoś obchodzi z czego ja strzelam na własnej ziemi? Dopóki nie robię nic złego, nikomu nie szkodzę i nie zagrażam, nikogo nie powinno to obchodzić.  

  • Dodatnia 2
Link to comment
Share on other sites

Eh pamiętam jak za czasów technikum było się zapisanym do LOKu i z wiatrówek to śrut szedł na wiadra :) Nawet raz pojechałem na zawody w strzelaniu z kbks, no ale debiut wyszedł słabo. Chociaż kiełbaska z grilla polewana piwkiem była dobra na osłodę.

A później wprowadzili składki i nagle ekipa przestała przychodzić na strzelania. ;)

 

Link to comment
Share on other sites

De facto to polskie prawo nie definiuje pojęcia kuszy. Przynajmniej tak było jeszcze parę lat wstecz. Zetknąłem się z takim stwierdzeniem, że skoro nie definiuje, to obowiązuje definicja słownikowa. Np. https://sjp.pwn.pl/doroszewski/kusza;5445264.html

@smox nie żebym Cię namawiał do łamania prawa, ale nawet w Wiki pisze coś takiego:

W myśl polskiego prawa[5], w odróżnieniu od łuku i innej broni tego typu, posiadanie kuszy wymaga zezwolenia. W praktyce, wnioski o pozwolenia spotykały się niemal zawsze z odmową ze względu na treść obowiązującego do 2011 r. Rozporządzenia MSWiA z 20 marca 2000 r. w sprawie rodzajów szczególnie niebezpiecznych broni i amunicji, oraz rodzajów broni odpowiadającej celom, w którym może być wydane pozwolenie na broń[6].

W związku z tym stanem rzeczy, który de facto czyni łatwiejszym uzyskanie pozwolenia na broń palną, obowiązujące przepisy są ignorowane lub omijane przez wielu hobbystów i sportowców

 

Link to comment
Share on other sites

Przypomniała mi się taka sytuacja z bronią. Były to pierwsze lata 60, u.w. Wcześnie urodzonym wiadomo, jak wtedy traktowano broń u niemundurowych.

Na międzyszkolnych zawodach strzeleckich pomylono kbksy. A polski kbks, za wyjątkiem średnicy dziury w lufie, na wygląd niczym się nie różnił ( celowo ) o od kbk. Posłał mnie nauczyciel PW dokonać odmiany kbksów. A że szkoły z pomylonymi, leżały na dwóch różnych końcach miasta, najpierw z jednym na ramieniu przemaszerowałem kawał drogi, potem przejechałem tramwajem, aby na koniec znów na piechotkę. Wymiana broni na zgodne numery i taka sama droga z powrotem do szkoły. Moja gęba, szkolna czapka i tarcza na rękawie musiały budzić zaufanie, bo nie zaczepiony minąłem kilka patroli milicyjnych i niedaleko milicjanta jechałem w tramwaju. Przyglądał mi się, ale nie zareagował. Czyli nawet wtedy można było z bronią paradować :036: .

 

Link to comment
Share on other sites

No trudno, dam sobie spokój z kuszą, chociaż byłoby to dla mnie najlepsze rozwiązanie. Strzelamy razem z córką i problem w tym, że chcąc sensownie strzelać trzeba ustawić łuk konkretnie pod strzelca. Mam inną długość ramion, jestem silniejszy i mam inny wzrost. To wszystko ma znaczenie. Podsumowując - jeden łuk bloczkowy, jeden strzelec. Muszę kupić córce drugi łuk, bo przestawianie mojego byłoby bardzo kłopotliwe. Z kuszą nie byłoby tego problemu. Raz ustawiony celownik służyłby wszystkim strzelającym.

Link to comment
Share on other sites

Obie moje córki są już dorosłe, więc łuk z leszczyny odpada:) Zresztą widzę, że córka tak jak i ja, jest zafascynowana strzelaniem z łuku bloczkowego i byle czym jej nie zbędę. Ten kto nie strzelał z takiego łuku nie ma o tym pojęcia. Łuk bloczkowy, to taki karabin snajperski wśród łuków. Ma przeziernik (peep sight) na cięciwie i celownik na majdanie łuku. Nawet po krótkim treningu pozwala to na bardzo precyzyjne strzały.

 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.

Comunity